REKLAMA

Wasze sprawy

Fiu do Żabki!

Opublikowano 11 października 2019, autor: Piotr Piotrowski

Żagańska młodzież szturmuje sklep sieci Żabka. Jej pracownice muszą zamykać się od środka, bojąc się dewastacji i kradzieży.

W piątek, 4 października, około godz. 10.40, na tzw. długiej przerwie lekcyjnej, tłum uczniów Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych szturmował sklep przy ul. Piłsudskiego. Ekspedientka zamknęła się od środka i wydawała towar przez okienko. 

Młodzież zorganizowała akcję na Facebooku: -„Idziemy Całym ZSTiL Do Żabki Na Długiej Przerwie”.

Czy w ten sposób chciała powtórzyć happening uczniów Zespołu Szkół Technicznych w Radomiu, którzy pod „Żabką” wyrazili swoje swoje niezadowolenie związane z problemem przy wydawaniu im hot dogów? A wszystko przez żalących się klientów, że uczniowie blokują kasy, przychodząc do marketów podczas przerw lekcyjnych. W zielonogórskim Lidlu bezradne kasjerki wezwały policję. W rewanżu ponad 600 uczniów zablokowało kasy sklepu, organizując happening.

 Ale o co chodzi?

Jaką intencję miała żagańska młodzież 4 października, zbierając się pod Żabką?

– Naszym celem nie była pikieta, a spotkanie integracyjne szkoły. Oczywiście, z Żabki też skorzystaliśmy, kupiliśmy hot dogi, napoje i słodycze – mówi Patryk, jeden z inicjatorów akcji. – Nikogo nie chcemy blokować, liczy się integracja.

W piątek, 11 października, o godz. 10.30, młodzież z „59” organizuje kolejne spotkanie pod Żabką, tym razem zapraszając uczniów z drugiej żagańskiej szkoły, Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących, czyli popularnej „Sześćdziesiątki”. Akcja nosi nazwę „Cała 59 i 60 fiu do Żabki”.

Hot dogów nie zabrakło

Podczas piątkowej akcji uczniów pracownicy sklepu przy ul. Piłsudskiego musieli go zamknąć, wydając artykuły spożywcze przez okienko.

– Musieliśmy tak uniknąć kradzieży i bałaganu. Przecież ponad 100 osób nie wpuścimy do małego sklepu – tłumaczy Sylwia Hartfelder, właścicielka sklepu. – Z tej akcji nie mamy specjalnego zarobku. Hot dogów nie zabrakło, wydaliśmy ich 20. Natomiast reszta stała pod sklepem, puszczając sobie muzykę. Jeśli jednak młodzież będzie nam przysparzać w ten sposób problemów, pożalimy się dyrekcji szkoły.

Jest ok

Dyrektor ZSTiL-u, Zbigniew Stebelski, słyszał o akcji swoich uczniów.

– Nie wiem, jaki cel im przyświecał. Czy była to zwykła wycieczka po hot dogi, czy jakaś pikieta. Z jednej strony uczniowie mają zakaz wychodzenia poza teren szkoły na przerwach lekcyjnych, z drugiej Żabka jest w pobliżu drogi do szkolnych warsztatów.  Nie dotarły do mnie żadne sygnały o złym zachowaniu uczniów.

Napisz komentarz »