REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nauczyciele znów będą protestować

Opublikowano 04 października 2019, autor: mk

Dostaną nagrody z okazji Dnia Edukacji Narodowej, a dzień później… rozpoczną bezterminowy protest.

W połowie października, nauczyciele znów zaczną protestować. To będzie włoski strajk. A jak to ma wyglądać w praktyce? Nie będą m.in. wyjeżdżać na wycieczki szkolne, nie będą przygotowywać materiałów własnym kosztem czy brać udziału w konkursach.

Sami zdecydowali

O tym, czy strajk się odbędzie, zadecydował wynik sondażu przeprowadzanego od 1 do 30 września wśród nauczycieli. Sondaż zawierał trzy pytania: dotyczące polityki edukacyjnej, oceny systemu edukacyjnego oraz formy ewentualnego protestu. Ponad połowa ankietowanych nauczycieli opowiedziała się za tzw. strajkiem włoskim.

– Przyjrzymy się statutom szkół – mówi Bożena Mania, prezes lubuskiego zarządu Związku Nauczycielstwa Polskiego – i temu, jakie nauczyciele mają w nich zapisane obowiązki. Nauczyciele będą wykonywać 100% swoich obowiązków, wszystkie sprawy dydaktyczne, wychowawcze i tzw. papierologię. Wszystko to będzie przez nauczycieli realizowane, ponieważ ważne jest dla nas dobro dzieci. Jednak musimy myśleć też o dobru nauczycieli. Chodzi m.in. o wycieczki i całodobową opiekę nad dziećmi, wyjazdy na konkursy, które odbywają się w weekend, na które nauczyciele jadą własnym samochodem bez wypisanej delegacji. Z takimi praktykami musimy skończyć. Jeżeli mamy dodatkowo pracować, to jak w każdym innym zawodzie, powinniśmy mieć za to zapłacone – zastrzega B. Mania

Związkowcy na razie nie zdradzają szczegółów protestu.

– Czekamy na informacje z okręgu – mówi Romana Błahuta, prezes żagańskiego ZNP. – Dopiero w poniedziałek lub wtorek zapadną decyzje o tym, jak protest będzie przebiegał od strony technicznej.

Są spokojni

Protest nauczycieli od wtorku, 15 października, zapowiedział podczas konferencji (2.10) Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Dyrektorzy żarskich szkół zapewniają, że są spokojni.

– Na razie to tylko przekaz medialny – mówi Marzena Mosakowska-Wrona, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Żarach. – Nie słyszę głosów, żeby grono pedagogiczne w mojej szkole planowało przyłączyć się do protestu. Na pewno pojawią się pojedyncze przypadki, ale nie będzie to większość nauczycieli. W naszej szkole jest duża i doświadczona kadra. Nie sądzę, żeby jakieś zajęcia były zagrożone. Jednak z konkretami musimy poczekać do rozpoczęcia się protestu – dodaje.

Podobnego zdania jest dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Żarach.

– To bardzo świeża sprawa – stwierdza Jerzy Kowalczyk. – Musimy poczekać, aż to się rozwinie i na pierwsze deklaracje ze strony nauczycieli. Na razie w szkole wszystko odbywa się zgodnie z ustalonym rytmem i nie ma żadnych zakłóceń – zapewnia.

Problemów nie przewiduje też Robert Nowaczyński, dyrektor CKZiU w Żarach

– Na razie się tym nie zajmuję – stwierdza. – Oficjalnego komunikatu ze strony ZNP jeszcze nie ma. Dopiero po oficjalnej decyzji, poświęcę tej sprawie uwagę – zastrzega.

Napisz komentarz »