REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kobieta kobiecie

Opublikowano 04 października 2019, autor: mk

Plakatowa wojenka, przypominająca szkolną kłótnię, przetoczyła się przez Facebooki kandydatki do Sejmu i wójt Tuplic.

W piątkowy (27.09) wieczór, zawrzało w internecie.

– „A w Tuplicach urzędnicy nie znoszą mojej twarzy” – poskarżyła się na Facebooku Anita Kucharska-Dziedzic, kandydatka SLD do Sejmu, komentując zdjęcie swojego plakatu z naklejonym na nim gminnym obwieszczeniem.

Kandydatka postanowiła wywołać do odpowiedzi wójt Katarzynę Kromp, bo to na gminnym słupie rozegrała się plakatowa drama. Murem za swoją kandydatką stanęła też Lubuska Lewica, która postanowiła wbić szpilkę wszystkim urzędnikom z Tuplic.

– „Od obywateli wymaga się, żeby przestrzegali prawa. A od władz urzędów publicznych już nie? Bardzo brzydki przykład z Tuplic” – napisali politycy Lewicy w internecie.

 

Przytyk i kultura

Tuplice postanowiły się bronić. K. Kromp przygotowała post, w którym odbiła polityczną piłeczkę.

– „Ten przytyk do mnie był zupełnie niepotrzebny, również przytyk w stronę urzędu, a tym samym moich współpracowników. Trudno aż uwierzyć, że robi to kobieta i to, kobieta, która na co dzień broni innych kobiet” – wytknęła kandydatce pani wójt.

Na tym się jednak nie skończyło. Piękniejsza twarz polityki nie odpuszczała. Obie panie miały sobie coś jeszcze do powiedzenia.

– Oczekiwałam raczej od pani wójt, że powie: „Przepraszamy, zwrócę uwagę podległemu mi urzędnikowi, by nie łamał prawa. Prosimy o kolejny plakat, by naprawić błąd urzędnika” – mówi w rozmowie z „Regionalną” A. Kucharska-Dziedzic. I zastrzega: – Twórczości literackiej na Facebooku, tudzież kultury osobistej czy wiedzy pani wójt komentować nie będę.

 

Pracować na twarz

Polityka nie jest dla każdego. Trzeba mieć twardą… osobowość.

– Nie zabraniamy się przypinać na naszych gminnych słupach ogłoszeniowych. Ale tu nie chodzi o mnie, tylko o urzędników. Czułam, że muszę ich obronić – przekonuje w rozmowie z dziennikarzem K. Kromp. I dzieli się takim oto spostrzeżeniem: – To chyba wcale nie jest tak, że kobiety się ze sobą solidaryzują. Wybory to prawo dżungli. Nie opowiadam się po żądnej ze stron, są jednak politycy, którzy nie muszą epatować swoim wizerunkiem i zaśmiecać przestrzeni publicznej. Wybory to nie tylko miesiąc przed. Na swoją twarz trzeba pracować cały czas. Życzę jej powodzenia, a moja szpila była skierowaną w tę stronę, że się na niej zwyczajnie zawiodłam.

Napisz komentarz »