REKLAMA

Kronika policyjna

Strażnicy mają nową broń

Opublikowano 04 października 2019, autor: Norbert Królik

Dostali broń i nie zawahają się jej użyć. Żarscy strażnicy miejscy wyposażeni w wiaderka i łopatki wyruszą na sprawdzanie kopciuchów.

Paliłeś śmieci? Lepiej tego nie rób. Żarska straż miejska ma nową broń na tych, którzy nie szanują środowiska. W tym roku 7 żarskich szeryfów przeszło specjalne szkolenia w Centralnym Laboratorium Pomiarowo-Badawczym w Jastrzębiu Zdroju. Dostali certyfikaty i otrzymali wiaderka ze stali nierdzewnej do pobierania próbek popiołu z pieców mieszkańców Żar.

– Do takich pojemników możemy wrzucić nawet gorący popiół i nie wytrącą się inne substancje, które będą miały wpływ na próbkę – zdradza Dariusz Milewski, komendant żarskiej straży miejskiej.

Musisz wpuścić

Strażnicy miejscy zgodnie z uprawnieniami kontrolnymi, które otrzymali od Danuty Madej burmistrza Żar mogą wejść do każdego domu i sprawdzić czym ona pali w piecu.

– Jeżeli ktoś uniemożliwia przeprowadzenie kontroli to zgodnie z kodeksem karnym podlega karze. Gdy ktoś nie będzie chciał nas wpuścić do domu, to wtedy będziemy wzywali policję, która go ukarze lub skieruje sprawę do sądu – mówi D. Milewski.

Mandat albo sąd

Strażnicy mają możliwość nałożenia mandatu na spalających śmieci do 500 zł lub skierowania sprawy do sądu. Tam kara może wzrosnąć do 5 tys. zł.

– Jeżeli stwierdzimy, że ktoś spala śmieci, bo znajdziemy w piecu np. kawałki butelek lub niedopalonego kalosza, to wystawimy mandat. Gdy właściciel go przyjmie, to sprawa będzie zakończona. Jeżeli będą wątpliwości lub właściciel nie będzie chciał przyjąć mandatu to pobierzemy próbki i prześlemy je do analizy do laboratorium w Jastrzębiu Zdroju. W ciągu 7 dni dostaniemy wyniki i jeżeli wskażą na spalanie odpadów to sprawę skierujemy do sądu – wyjaśnia komendant żarskiej straży miejskiej.

Nie tylko biedni palą śmieci

Cena takich badań to 490 zł netto. Oprócz pobrania próbek strażnicy miejscy będą również robić zdjęcia paleniska i miejsc, gdzie składowany jest odpad.

– To prawda, że najczęściej śmieci palą osoby uznawane za biedne, co ich nie usprawiedliwia, ale zdarzyła nam się sytuacja, że przyłapaliśmy jednego z żarskich przedsiębiorców na paleniu w piecu szmatami – mówi D. Milewski.

W ubiegłym sezonie grzewczym żarscy strażnicy miejscy przeprowadzili 224 kontrole palenisk. Wystawili 15 mandatów na kwotę 1 tys. 380 zł i pouczyli 21 osób. W tym roku powinni być skuteczniejsi. W końcu mają nową broń.

Napisz komentarz »