REKLAMA

Polityka

Miejski pan, czyli żal do Dudojcia

Opublikowano 11 października 2019, autor: Norbert Królik

Sołtysi w gminie Lubsko są wściekli na burmistrza Janusza Dudojcia. – Podzielił gminę na wioski i miasto. Nie wysłuchuje nas, nie liczy się z naszym głosem – mówi Emilia Zajączkowska, radna i przewodnicząca sołtysów w gminie Lubsko.

Narasta konflikt w gminie Lubsko pomiędzy burmistrzem Januszem Dudojciem, a sołtysami.

– Jestem radną gminy Lubsko drugą kadencję, sołtysem od 5 kadencji, a przewodniczącą sołtysów w gminie Lubsko od 15 lat. I nigdy nie było takiej sytuacji, żeby burmistrz aż tak ignorował mieszkańców wsi i sołtysów – mówi E. Zajączkowska i podkreśla, że sołtysi rozumieją, że ze względu na program naprawczy obowiązujący w gminie nie ma funduszu sołeckiego.

– Ale nie możemy zrozumieć, że zaniedbuje się drobne, bieżące sprawy jak choćby koszenie trawy, czyszczenie przepustów i rowów, czy łatanie dziur w drogach. W niektórych miejscowościach lampy nie świecą już od 6 miesięcy! Odczuwamy to tak, jakby dla burmistrza wieś była ością w gardle – dodaje E. Zajączkowska i zarzuca J. Dudojciowi, że jest negatywnie nastawiony do mieszkańców wsi.

Zero na wioski

W gminie Lubsko jest 18 sołectw.

–  Gdy proponowałam panu Dudojciowi, żeby zrobił spotkanie z sołtysami w sprawie przyszłorocznego budżetu, to pokazał tylko, że ma zero na wioski. A my nie chcemy wielkich inwestycji, bo zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji gminy. My chcemy drobnych rzeczy- dodaje przewodnicząca sołtysów.

– Mogę, a nawet muszę radnym i sołtysom pokazywać nie tylko 0, ale mniej niż zero. Jak zostawałem burmistrzem 10 miesięcy temu gmina Lubsko miała około 70 mln zł długu. Tegoroczny budżet został ułożony przez byłego burmistrza Jurkowskiego, którego popierała radna Zajączkowska. Poza tym wyciągam z długów gminę. Przedszkola, szkoły i inne instytucje są zlokalizowane przede wszystkim w mieście. Do tej pory spłaciliśmy już prawie 8 mln zł. Zarzuty, że inaczej traktuję miasto i wioski to bzdura totalna – m.in. wybudowaliśmy ścieżkę rowerową na zalew Nowiniec, czy place zabaw w Lutolu i Ziębikowie. – mówi burmistrz Lubska Janusz Dudojć.

Tradycja do kosza

– Jako sołtysi wkładamy swoją pracę w rozwój naszych miejscowości, a ze strony burmistrza spotykamy się z ignorancją i brakiem szacunku. Pokazał to choćby ignorując naszą dożynkową tradycję. Bez uzgodnienia z sołtysami zamiast dożynek zorganizował jarmark w Lubsku na Karasiu. Nie było nawet tradycyjnej mszy św.! Sołtysi w większości nie pojawili się na tej imprezie. Do tej pory to sołtysi decydowali, gdzie odbędą się dożynki, bo to przecież święto rolników. A tak pan burmistrz wrzucił naszą tradycję do kosza – skarży się pani sołtys. Twierdzi, że Janusz Dudojć nie pogodził się ze zmianą stanowiska starosty żarskiego na burmistrza Lubska

– Miejski pan. Nie może pogodzić się z tym, że nie jest już starostą, tylko burmistrzem gminy Lubsko, w której skład wchodzi oprócz miasta 18 sołectw. Kiedyś zapytałam go czemu zamienił fotel na taboret. – mówi E. Zajączkowska.

Napisz komentarz »