REKLAMA

Sport

Moczynianka na dnie

Opublikowano 04 października 2019, autor: Piotr Piotrowski

Aż 14 goli w dwóch ostatnich meczach klasy A stracili piłkarze Moczynianki Moczyń. Prezes żagańskiego klubu uspokaja: będzie lepiej.

W sobotę, 28 września Moczynianka została rozgromiona na własnym boisku przez piłkarzy Granicy Żarki Wielkie aż 0:6. Bramki dla gości zdobyli: trzy Bartłomiej Toczaniuk (30, 64 i 72. min), Tomasz Wójcik (13.min), Marcin Bełz (62. min) i Marek Sitarek (86. min). Tydzień  wcześniej żagańska młodzież poległa w Małomicach, aż 0:8. Zarówna Iskra jak Granica to zespoły mające w swoich szeregach rutyniarzy.  W sobotnim pojedynku o wysokiej wygranej Granicy zdecydowali tacy doświadczeni zawodnicy jak: Marcin Bełz, Marek Sitarek czy Adrian Jurczak, mający za sobą występy w wyższych ligach, m.in. w żarskich drużynach. Moczyniance nie pomógł nawet weteran piłkarskich boisk, 46-letni Wojciech Aksamitowski. Być może dlatego, że z konieczności zagrał w obronie a nie w ataku.

Mimo, że po 7. kolejce Moczynianka zamyka tabelę, jej sternicy zachowują spokój.

– Po awansie z klasy B do A chłopcy oznajmili nam, że chcą grać w tym samym składzie, choć była możliwość wzmocniena kadry. My uszanowaliśmy ich decyzję, bo przecież to dla nich miała być nagroda za  sukces w niższej klasie –  mówi Wiesław Balak, prezes Moczynianki. – Boiska rzeczywistość i różnica klas szybko zweryfikowała nasze możliwości. Słono płacimy frycowe, jako beniaminek klasy A. Chcemy w tym składzie dograć do końca rundy.  Drużyna będzie mocniejsza, bo po kontuzji wróci do nas Przemek Mastalerz, z zagranicy z kolei wraca Sebastian Szczęsny. Jeśli nie uda się utrzymać w lidze, to przecież tragedii nie będzie. Punktów będziemy szukali w meczach z dołu tabeli.Będziemy walczyć do końca o każdy punkt.

Napisz komentarz »