REKLAMA

Wasze sprawy

Konkurs wysokiego ryzyka

Opublikowano 11 października 2019, autor: bj

Szybka rezygnacja jednej dyrektorki, powierzenie obowiązków drugiej i szukanie kolejnego szefa. Wrzawa wokół fotela dyrektora w Szkole Podstawowej w Sieniawie Żarskiej nie cichnie.

W takiej atmosferze nad dwoma kandydatami w Szkole Podstawowej w Sieniawie Żarskiej obradować będzie dzisiaj, 11.10., komisja konkursowa. O dyrektorski stołek podstawówki w Sieniawie Żarskiej ubiegać się dziś będą Arkadiusz Szczepański, były nauczyciel w-f oraz Jarosław Kropski, były dyrektor LO im. B. Prusa w Żarach.

Nie chcą zmian

Tymczasem rada rodziców szkoły skierowała do wójta wniosek podpisany przez 24 osoby, (szkoła liczy 72 uczniów), żeby odłożył konkurs do końca roku szkolnego. „Zależy nam na jak najlepszej współpracy grona pedagogicznego, uczniów i rodziców. (…) Dobrostan szkoły został zabezpieczony przez pełniącą obecnie obowiązki dyrektora, Natalię Sendrowicz. Chcielibyśmy pozwolić jej dokończyć rozpoczęte już prace oraz dać szansę przystąpienia do konkursu – wiemy, że podjęła odpowiednie studia.”

Co na to pismo wójt Leszek Mrożek?

– Barbara Gosławska jest przewodniczącą komisji konkursowej – ucina pytania.

Zamieszanie z dyrektorem

Przypomnijmy. Szkoła została bez dyrektora po tym, jak pod koniec czerwca z funkcji zrezygnowała Marta Jańczyk. Przyznała, że dostała pracę w jednym z wrocławskich techników.

Pełnienie obowiązków zostało powierzone Natalii Sendrowicz.

– Konkurs został ogłoszony 5.09. Na dobre rada rodziców nie zdążyła się zorganizować. Nikt nas o tak szybkim konkursie nie uprzedził – mówi Krystyna Adamenko, mama ucznia kl. VII i przewodnicząca rady.

Potwierdza to B. Gosławska. Pytana, skąd pomysł na tak szybki konkurs, odpowiada: – Pani Sendrowicz uczy klasy drugie, nie chcemy zakłócać jej zajęć.

– To dziwne, bo pan Golec, który był wieloletnim dyrektorem, uczył matematyki. Też miał sporo zajęć i godził je z powodzeniem – odpiera K. Adamenko.

– Jeżeli wójt chciał tak szybko ogłosić konkurs, mógł to zrobić zaraz po rezygnacji pani Jańczyk. Tymczasem pani Sendrowicz zaczęła studia, ułożyła organizację szkoły. Należałoby dać jej szansę dokończyć misję – stwierdza K. Adamenko.

B. Gosławska nie ma złudzeń. Konkurs został ogłoszony, więc nie można go przerwać.

Podżegali?

 K. Adamenko, przewodnicząca rady rodziców, otrzymała odpowiedź z gminy. Znalazła się w nim informacja, że toczącego się konkursu przerwać nie można. Przy okazji padły w nim kategoryczne słowa. „Skierowanie pisma przez Państwa z prośbą o odłożenie konkursu do czasu, gdy wskazana przez Państwa osoba nabędzie uprawnienia, rozpatrywać można w kategorii podżegania do złamania prawa”.

– My wiemy, że szkołę wizytował już jeden kandydat – mówi K. Adamenko.

Powalczą o stanowisko

J. Kropski dziennikarzowi „Regionalnej” mówił w kilka dni po ogłoszeniu konkursu, że start bierze pod uwagę.

  – To wszystko zależy od mojej sytuacji rodzinnej – zastrzegł.

Jego kontrkandydat, A. Szczepański, podkreśla: – 11 lat pracowałem w szkolnictwie średnim, mam też 39 lat pracy w zawodzie trenera. Byłem zatrudniony w przedsiębiorstwach handlowych, finansowych jako dyrektor. Zainteresowałem się wynikami szkoły w Sieniawie Żarskiej. Na 31 szkół, sklasyfikowana jest w okolicy 24 miejsca. Średnia nauczania raczej niska. Dlatego to jest jedno z największych wyzwań, jakie przed sobą postawiłem – mówi A. Szczepański.

Napisz komentarz »