REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy, Zdrowie

Trucie w Żarach

Opublikowano 27 września 2019, autor: Norbert Królik

Blisko 5 godzin radni i zaproszeni goście dyskutowali o żarskim powietrzu podczas wtorkowej (24.09) sesji Rady Miasta. Było o zachorowaniach na raka, wymianie pieców, wycince drzew, truciźnie z przemysłu oraz psich pakietach i domkach dla kaczek.

Głównym tematem wtorkowej sesji Rady Miasta w Żarach było omówienie stanu środowiska naturalnego w mieście ze szczególnym naciskiem na zanieczyszczenia powietrza.

Do udziału w sesji zaproszono przedstawicieli Sejmu RP, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Urzędu Marszałkowskiego, firmy Swiss Krono, 105. Szpitala Wojskowego, a także partii Zieloni.

Dwudziestu radnych miejskich, którzy stawili się na sesji (nieobecna była Joanna Werstler-Wojtaszek) mogło zadawać pytania zaproszonym gościom.

Dopłacili do 200 pieców

Pierwszy głos zabrał Daniel Babula, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury technicznej i ochrony środowiska w Urzędzie Miasta, który próbował przekonać zebranych, że urzędnicy mają sukcesy w walce z zanieczyszczeniami powietrza w Żarach. Opowiedział o akcji wymiany pieców, którą Żary, jako pierwsza gmina w województwie lubuskim, wprowadziły w życie. W ciągu dwóch lat dofinansowano wymianę około 200 pieców na kwotę ponad 900 tys. zł.

Na pytanie radnych, ile jeszcze pieców trzeba w mieście wymienić, nie odpowiedział. Wspomniał jedynie, że w zasobie komunalnym jest ponad 90 budynków, w których są piece na węgiel, które trzeba będzie wymienić. Urzędnicy nie widzą potrzeby zrobienia inwentaryzacji palenisk w mieście.

– Nie będziemy ludziom wchodzić do domów i sprawdzać, jaki mają piec. Nie ma potrzeby, żeby przeprowadzać taką inwentaryzację – przekonywał Patryk Faliński, wiceburmistrz Żar.

– W Krakowie taką inwentaryzację przeprowadzono – zauważyła Edyta Gajda, radna.

– Inwentaryzacja jest konieczna, żeby wiedzieć, jaka jest skala problemu. Bez tego trudno jest podejmować skuteczne działania – uważa Remigiusz Krajniak z Lubuskiego Alarmu Smogowego.

– Zamiast wydawać tysiące na badania, lepiej te pieniądze przeznaczyć na konkretne działania – bronił stanowiska P. Faliński.

Wycięli 500 drzew

Omawiając działania podjęte przez Urząd Miasta w zakresie ochrony powietrza, poruszono również temat wycinki drzew. D. Babula ujawnił, że w latach 2015-2018 urzędnicy zlecili wycinkę 482 drzew w mieście. W ich miejsce posadzono 805 drzewek, czyli niecałe dwie sadzonki na jedno wycięte drzewo.

Zastępca naczelnika pochwalił się również nowymi psimi pakietami w mieście, których jest już 60 i są bardziej ekologiczne, bo zamiast woreczków foliowych są w nich papierowe. Wspomniał też o domkach dla kaczek, które postawiono na stawie przy ul. Ludowej.

Przekroczenia o 600 procent

– Skrupulatnie pochylamy się nad mrówką, nie widząc słonia – rozpoczął swoje wystąpienie Jacek Kurzępa, poseł.

Zdaniem posła największy problem dla mieszkańców Żar stanowią zanieczyszczenia emitowane przez przemysł.

– Chodzi o realną, a nie marketingową odpowiedzialność społeczną biznesu. Żebyście byli pewni, że firmy działające w Żarach są bez skazy – przekonywał J. Kurzępa.

Na temat przekroczeń norm zanieczyszczeń powietrza w Żarach wypowiedział się Wojciech Konopczyński, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Okazuje się, że w ubiegłym roku o 600 procent przekroczona była w Żarach średnioroczna norma rakotwórczego benzo(a) pirenu. Przekroczone były również normy dotyczące pyłu zawieszonego PM 10. W. Konopczyński przekonywał również, że jeżeli chodzi o zanieczyszczenia przemysłowe, to sytuacja w Żarach się poprawia.

– Było dużo gorsze zanieczyszczenie powietrza z instalacji przemysłowych. Obecnie jest lepiej, ale nie jest to sytuacja idealna. Z badań wynika, że jest coraz mniej formaldehydu w żarskim powietrzu – mówił W. Konopczyński.

Ponad 1000 zachorowań

Do dyskusji został zaproszony również Marek Femlak, zastępca 105. Szpitala Wojskowego w Żarach, który przedstawił dane dotyczące zachorowań na raka.

– Lawinowo rośnie liczba zachorowań zdiagnozowanych w naszym szpitalu. W 2016 roku było to 277 osób, rok później 334 osoby, a w 2018 roku aż 416 osób chorych na raka – mówił M. Femlak.

Najwięcej zachorowań jest na raka oskrzeli i płuc (220 osób) oraz jelita grubego (154 osoby). Rośnie również liczba zachorowań na raka krtani, jamy ustnej i  gardła.

Sukcesy żarskich urzędników w walce z zanieczyszczonym powietrzem:
– dopłata do wymiany 200 pieców
– wycięcie 482 drzew i nasadzenie 805 drzewek
– ustawienie w mieście 60 stojaków z psimi pakietami
– postawienie dwóch domków dla kaczek na stawie przy ul. Ludowej
– wybudowanie 7 km ścieżek rowerowych
– usunięcie 100 ton azbestu
Napisz komentarz »