REKLAMA

Kronika policyjna

Motocyklem w audi

Opublikowano 20 września 2019, autor: bj

Sobotnie (14.09.) popołudnie, środek dnia. Wypadek na drodze pomiędzy Drożkowem a Świbną. Motocyklista wyprzedzał ciąg aut, nie wziął pod uwagę, że jeden z kierowców zamierza skręcić w lewo. I z impetem wjechał w bok przecinającego pas jezdni audi.

Na drodze w dramatycznych okolicznościach spotkało się audi i motocykl marki kawasaki. Droga została zablokowana. Przez ponad 5 godzin na miejscu pracowali strażacy z Żar i Lubanic oraz inne służby.

– Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny wypadku do, którego doszło w sobotę (14.09) około 12.30 – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

I wyjaśnia okoliczności, w których doszło do zdarzenia. -Kierowca audi, 42-letni mieszkaniec powiatu żarskiego jadąc w kierunku Żar, skręcał w lewo. W jego samochód uderzył motocyklista, 26-letni mieszkaniec powiatu żarskiego, który też jadąc w stronę Żar wyprzedzał ciąg pojazdów-tłumaczy A. Berestecka.

10 metrów od ścigacza

Gdy na miejsce dotarła pomoc, motocyklista leżał ok. 10 m od swojego ścigacza. Siła uderzenia była tak duża, że zepchnęła oba pojazdy do rowu.

– Młody mężczyzna miał widoczne obrażenia głowy. Nie było z nim kontaktu słowno-logicznego – informuje bryg. Grzegorz Lisik, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Żarach.

– Stan pacjenta był ciężki. Na pewno były złamania, w ustach miał dużo krwi. Został przekazany załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego-mówi Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

Kierowca audi miał uraz ręki.

– Pacjent cały czas przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. Prosto z SOR,  trafił na centralny blok operacyjny. Przeszedł zabiegi operacyjne. Jednocześnie zajmowali się nim chirurdzy, ortopedzi, torakochirurg. Były też konsultacje z neurochirurgami i innymi specjalistami. Jego stan jest ciężki – informuje Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Nieoficjalnie wiadomo, że podczas operacji lekarze musieli otwierać czaszkę pacjenta, okazało się też, że ma przebite płuco. Dodatkowo usunięta została śledziona.

Szybko i bez kombinezonu

Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, 26-latek kupił motocykl niedawno, bo wrócił do miasta po dłuższej nieobecności. Kawasaki miało jeszcze tablice rejestracyjne z województwa łódzkiego. Znajomi młodego mężczyzny opowiadają, że lubił szybką jazdę. Jeździł zazwyczaj ubrany w koszulkę, spodnie. Nie korzystał z kombinezonu motocyklowego.

-Stan pacjenta pozostaje bez zmian. Lekarze są ostrożni w swoich rokowaniach-kończy S. Malcher-Nowak.

Napisz komentarz »