REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Heniek wpadł do studni

Opublikowano 20 września 2019, autor: Michał Szczęch

– Wczoraj człowiek chodził, a dzisiaj go nie ma – mówią mieszkanki Bielaw, które w niedzielę (15.09) w studni znalazły ciało Heńka.

Jak psy zaczynały szczekać, to wiadomo było, że Heniek jedzie rowerem. Jeździł codziennie. Ale w piątek nigdzie nie było go widać.

Stanisław pierwszy zainteresował się zniknięciem sąsiada. Poszedł do niego w sobotę. – Gra radio, drzwi otwarte – zdziwił się. – Przecież Henio zawsze zamykał dom…

Zniknięciem sąsiada zainteresował też Annę – swoją synową.

W kościele zabił dzwon

– Dziwny był ranek w niedzielę – opowiada Anna Kapitan. – Obudziłam się i zabił w kościele dzwon. Coś w środku mówiło mi, żeby pójść do kościoła. Po mszy zapaliłam papierosa, wypiłam kawę. Poszłam po sąsiadkę Magdę. I z jej mężem ruszyliśmy szukać Heńka. W domu go nie było. Zajrzeliśmy do stodoły. Też go nie było.

Na podwórku przy domu Heńka jest stara, wyschnięta studnia – dziura w ziemi, głęboka na prawie sześć metrów, ogrodzona deskami.

To Magda jako pierwsza zajrzała do środka. Na dnie zobaczyła dresową bluzę. Przy studni leżały kapcie.

Zjechali na dno

– Około 12.40 dostaliśmy zgłoszenie, że w studni, znajduje się mężczyzna – komentuje Tomasz Duber, z-ca komendanta PSP w Nowej Soli. – Strażacy potwierdzili, że na dnie leży ciało, które nie daje oznak życia. Zjechali na dno. Wyciągnęli mężczyznę i stwierdzili zgon. Nie było nawet potrzeby reanimacji. Stan ciała wskazywał, że leżało w studni dwa, a może nawet trzy dni.

Zabezpieczajcie studnie i szamba

– Samobójstwo? Nie, w przypadku Henia to byłoby chyba niemożliwe – macha głową Anna i pozostali sąsiedzi.

– Wszczęliśmy dochodzenie, dziś najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że to był nieszczęśliwy wypadek – komentuje Renata Dąbrowicz-Kozłowska, oficer prasowa nowosolskiej komendy policji. I apeluje do ludzi, by zabezpieczali stare studnie i szamba i żeby zwracali uwagę na tego typu studnie i szamba u sąsiadów, zwłaszcza u osób starszych i samotnych.

Napisz komentarz »