REKLAMA

Wasze sprawy

Oskarżenie za śmierć synka

Opublikowano 20 września 2019, autor: Patryk Świtek

– Straciłam ukochanego synka. A oni obwiniają mnie teraz o jego śmierć – mówi Katarzyna Kanczurzewska, mama 2-letniego Michałka, który utonął w rowie.

Do Kasi przyjechała siostra z mężem i córkami. Byli jej rodzice i brat. To był ciepły, dzień, więc dzieci biegały po domu i podwórku. A z nimi Michałek.

– To był żywy, wesoły maluch. Wszędzie go było pełno – wspomina mieszkanka  Książa Śląskiego (gm. Kożuchów).

– Myśleliśmy, że jest z Kasią w domu, a ona była przekonana, że z nami na dworze – mówi ojciec kobiety.

Wszyscy zaczęli go szukać. Dom jest ogrodzony, więc nie mógł pójść na pola. Brama jest zwykle zamknięta, ale tym razem była otwarta, bo przyjechała siostra. Myśleli, że wyszedł na drogę, ale prawda okazała się jeszcze gorsza. Przed wjazdem na posesje jest mostek nad  rowem melioracyjnym. Michałek wpadł do wody. Rów jest zwykle suchy, pech chciał, że dzień wcześniej padało. Wody było po kolana. Michałka znalazła mama Kasia. Chłopca reanimował jej ojciec i szwagier. Przyjechało pogotowie. Ściągnięto helikopter. Lekarze przez dwie godziny walczyli o jego życie. Nie udało się.

Zarzuty

Rodzina do dziś nie może się pozbierać po tragedii. Michałka pochowano na cmentarzu w Książu Śląskim. Wspierała ich cała wieś.

– To mogło spotkać każdego. Wiadomo, jakie są dzieci. Można je mieć 24 godziny na oku, a wystarczy chwila nieuwagi, żeby doszło do tragedii – słyszymy w Książu.

Kasia ma dobrą opinię. Samotnie wychowywała dwóch synków (ma jeszcze 6-letniego Wiktora). – Jest bardzo dobrą matką. Troskliwą i opiekuńczą – słyszymy.

Prokuratura badała zdarzenie pod kątem nieszczęśliwego wypadku. Teraz Kasię wzywają w roli podejrzanej. Pod koniec sierpnia wysłali przeciwko niej akt oskarżenia do sądu. Zarzut to nieumyślne spowodowanie śmierci.

„(…)wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi opieki, naraziła małoletniego Michała na bezpośrednie ryzyko utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez brak sprawowania należytej opieki nad małoletnim, w wyniku czego Michał poniósł śmierć w wyniku uduszenia gwałtownego w skutek utonięcia” – napisał prokurator Tomasz Szymański.

Pilnowała go cała rodzina

Piotr Majchrzak, adwokat z Zielonej Góry, będzie bronił Kasi przed sądem.

– Nie zgadzam z argumentacją prokuratury, że moja klientka jest odpowiedzialna za śmierć syna. Tam była cała rodzina, wszyscy wiedzieli, że są dzieci i każdy w tamtej chwili się nimi opiekował. To była odpowiedzialność zbiorowa, ale nie karna, tylko moralna. Kobieta straciła dziecko, w dramatycznych okolicznościach i jeszcze dostała zarzut, zagrożony pozbawieniem wolności. – mówi P. Majchrzak.

Prokuratorzy nie chcą powiedzieć, czy będą się domagać bezwzględnego więzienia. Z przecieków wynika jednak, że tak. Jak udało nam się dowiedzieć oskarżycielem posiłkowym będzie w tej sprawie były mąż Kasi.

Kobieta jest pod opieką psychologa.

– Straciłam ukochanego synka, którym opiekowałam się najlepiej jak potrafiłam. Najbardziej przeżyłam jego stratę, a oni teraz obwiniają mnie o jego śmierć – kończy ze łzami w oczach.

Napisz komentarz »