REKLAMA

Polityka

Burmistrz z brzytwą na gardle

Opublikowano 20 września 2019, autor: Piotr Piotrowski

Aby zmniejszyć blisko 66 – milionowy dług Szprotawy, burmistrz zwiększy udziały miejskiej spółki o 10 mln zł, które następnie wykupi prywatny inwestor. W ciągu 15 lat gmina wykupi je, ale za 15 mln zł. – To rolowanie długów – wytykają mu przeciwnicy.

Szprotawie grozi zarząd komisaryczny. Gmina musi spłacać ogromne zadłużenie (ok. 66 mln zł na koniec ubiegłego roku) a jakby tego było mało, dostała prezent od wojewody, w postaci 19,4 mln zł na przebudowę i remont kilkunastu szprotawskich dróg.  Aby uzyskać płynność finansową i mieć pieniądze na spłatę obligacji, burmistrz Szprotawy Mirosław Gąsik zdecydował, że podwyższy kapitał spółki Szprotawski Zarząd Nieruchomości „Chrobry”. W drodze negocjacji sprzeda 185 nowo powstałych udziałów spółki prywatnemu inwestorowi, za 10 mln 15 tys. zł. Spółka z kolei za część tych pieniędzy, bo 7 mln 350 tys. zł odkupi od Urzędu Miasta działki w szprotawskiej strefie przemysłowej. W ten sposób Szprotawa będzie miała pieniądze i płynność finansową. Przynajmniej na chwilę. Tyle, że w ciągu 15 najbliższych lat, gmina odkupi od inwestora tych 185 udziałów, za 15 mln zł. A więc ten zyska na czysto 5 mln zł.

 

Szanujcie mieszkańców!

Aby móc działać, burmistrz Gąsik musiał mieć zgodę radnych, dlatego zwołał (16 września) sesję nadzwyczajną.  Nie wszyscy radni przyklasnęli pomysłowi.

– Po jakiej cenie gmina odkupi te udziały? Czy inwestor będzie skłonny  je odsprzedać ? Z uwagi na wiele nieczytelnych informacji, będę głosować przeciw uchwale – oznajmiła radna Bożena Wójcik-Wojtkowiak.

 – Pół roku pytałem radnych, jaki mają pomysł, aby zapobiec bankructwu tej gminy. Nikt nie zgłosił się. Jeśli pani ma uwagi, to proszę zaproponować inne rozwiązanie – zirytował się burmistrz M. Gąsik.

 – My mieszkańcy, też chcemy wiedzieć, jak gminę wyciągnąć z długów. Panie burmistrzu, proszę głosu nie podnosić – denerwował się Tadeusz Kosmatka.  –  Po dwóch miesiącach przerwy, robicie sesję nadzwyczajną, tylko po to, abyśmy my mieszkańcy nie mogli na niej zabrać głosu.

 – Mówicie, że przez 8 lat was okłamywano. Jeśli jest jakiś temat, to porządnie go przeanalizujcie. I zamknijcie nam usta. Przyszło nas tutaj pięciu czy sześciu  i to jest dla was porażka, dlatego, że wy się nas boicie – dodał Zdzisław Zagórski. 

 –  Nie róbmy tutaj targowiska ze sesji. Mamy brzytwę na gardle, grozi nam zarząd komisaryczny – ripostował przewodniczący rady, Andrzej Stambulski. – Mamy tylko 200 tys. zł rezerwy. Jeżeli coś by się wydarzało nieprzewidywanego, tracimy kontrolę nad gminą. A nawet po sprzedaży udziałów, ta brzytwa będzie dalej – tyle, że może 2 centymetry od gardła.

 

Nie ma innego wyjścia

Burmistrz podał przykład gminy Lesko, która w ten sposób wyszła z zadłużenia. I dodał, że inwestor, który wykupi udziały zostanie wyłoniony w przetargu. – Za trzy miesiące kończy się nam rok. Wyjścia nie mamy, bo za chwilę wpadniemy w przymusowy program naprawczy. Wtedy wszystkie dotacje na drogi czy fundusze sołeckie możemy wyrzucić do kosza – przestrzegał Gąsik.  – Próbujemy się sami ratować.

Burmistrz dodaje, że gmina nadal pozostanie 100 – procentowym udziałowcem spółki.

– Uzyskane z operacji środki przeznaczymy na spłatę najdroższych obligacji. Poprawa wskaźników finansowych oraz kondycji naszej gminy pozwoli na renegocjację kosztów oprocentowania pozostałych obligacji, które nadal posiadamy. Do spłaty po przeprowadzeniu całej operacji zostanie nam jeszcze około 55 milionów zł. Potencjalne, oczekiwane oszczędności na spłacie odsetek mogą być więc olbrzymie – dodaje Gąsik.

Ostatecznie, tylko dwoje radnych było przeciw uchwale. Dodajmy, że kilka dni temu gmina otrzymała aż 19,4 milionów zł z Funduszu Dróg Samorządowych. Za te pieniądze zostanie rozbudowanych i zmodernizowanych 12 ulic w Szprotawie i Wiechlicach: Żagańska, Sobieskiego, Niepodległości, Mickiewicza, Basztowa, Bronka Kozaka, Głogowska, Plac Komuny Paryskiej i Kościuszki oraz Akacjowa, Brzozowa i Klonowa. Przy większości tych dróg powstaną ścieżki rowerowe.

 – Czy tą gminę stać na tak dużo inwestycji? Jaki będzie jej wkład własny? – dociekał Kosmatka.  Burmistrz uspokajał: – Inwestycje zostaną zaplanowane na 5 lat.

Dodajmy, że wkład własny wynosi drugie tyle, czyli 19,4 mln zł. Skąd je znaleźć?  Tym bardziej, że od przyszłego roku gmina zacznie wykupywać udziały w „Chrobrym”. Aż do 2034 roku.   – Burmistrz jest cwany, bo pierwsze udziały w 2020 roku gmina wykupi za jedyne 168 tys. zł. W kolejnych latach kwota wykupu będzie rosła. W ostatnich czterech latach wyniesie 1,7 mln zł rocznie! – kwituje jeden z mieszkańców. –  Ale to będzie już zmartwienie dla kolejnych kadencji. Ot, taki nowy sposób rolowania długu.  Oczywiście operacji tej nie można nazwać  zadłużaniem tylko inwestycją majątkową w nabycie udziałów. I formalnie nie wpłynie na wskaźniki zadłużenia. W praktyce jednak gmina będzie musiała znaleźć pieniądze w budżecie na wykup limitów.  Co roku, coraz wyższe!

Napisz komentarz »