REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Produkują klej na ujęciach wody

Opublikowano 13 września 2019, autor: Norbert Królik

Powietrze w Żarach zabija. Potwierdzają to wyniki badań ze stacji monitoringu i miejscowi lekarze. Jedną z trucizn jest formaldehyd, który stanowi podstawowy składnik klejów wykorzystywanych do produkcji płyt wiórowych. Klej produkowany jest od 20 lat w Żarach. Czy zgoda na budowę fabryki kleju już w 1999r. w Żarach to była dobra decyzja pytamy Romana Pogorzelca, ówczesnego burmistrza miasta i Marka Cieślaka, który był wówczas starostą.

– W Swiss Krono klej by był bez względu na to, czy by był dowożony, czy produkowany na miejscu. Inwestycja była o tyle ważna, że odpadł problem jego transportu – uważa Marek Cieślak, były starosta żarski i przekonuje, że gdyby starostwo nie zgodziłoby się na budowę fabryki kleju to inwestor poniósłby straty, a starostwo naraziło by się na procesy odszkodowawcze.

Fabryka kleju powstała na terenach ujęć wody dla mieszkańców Żar. Ujęcie wody znajdujące się na terenie zakładu sprzedała Kronopolowi spółka miejska Pekom, którą wtedy zarządzał Marek Rapacz.

Skąd taka lokalizacja?

– Zakład jest źle usytuowany.  Najlepiej by było, gdyby powstał na terenie obecnej strefy przemysłowej, ale w latach 70 ubiegłego wieku, gdy zapadła decyzja o jego powstaniu nie było takiej możliwości, bo tereny lotniska należały do wojska i było tam rezerwowe lotnisko, dlatego powstał na terenach, gdzie były ujęcia wody dla miasta.  Nikt się nie zastanawiał nad konsekwencjami ekologicznymi dla mieszkańców. – przyznaje dziś Roman Pogorzelec, były burmistrz Żar. –  Zresztą podczas budowy szefowie zakładu jeździli do podobnych fabryk we Włoszech i po przyjeździe przekonywali, że wielkich uciążliwości z funkcjonowaniem takich zakładów nie ma. Mówili tylko, że będzie przyjemny zapach lasu. Wtedy nie zdawaliśmy sobie sprawy ze szkodliwości tych oparów – mówi R.Pogorzelec.

Napisz komentarz »