REKLAMA

Sport

Wekend niespodzianek

Opublikowano 13 września 2019, autor: hakma

Ostatnia kolejka w klasie okręgowej była pełna zaskakujących wyników i spowodowała przetasowania w tabeli.(7-8.09)

Pierwsze punkty stracił lider rozgrywek. Promień Żary zremisował na wyjeździe z Drzonkowianką Racula, 1:1. Od początku spotkania podopieczni Łukasza Czyżyka stworzyli wiele sytuacji podbramkowych, a tylko Marek Wolak nie wykorzystał trzech stuprocentowych okazji na strzelenie gola. Pierwsza połowa, mimo dobrej gry Promienia zakończyła się wynikiem bezbramkowym. W drugiej połowie gospodarze złapali wiatr w żagle i w 69.minucie strzelili żaranom gola. Połechtało to gości , którzy odpowiedzieli już 5 minut później bramką Jakuba Nowaka. Mimo prób zmiany wyniku z obu stron, wynik nie uległ zmianie i lider zremisował z Drzonkowianką 1:1.

? Mecz był pod nasze dyktando. Jeżeli chodzi o sytuacje bramkowe, to my mieliśmy ich ze cztery i to stuprocentowe. Już w 1 min mogliśmy prowadzić. Często wychodziliśmy z kapitalnym kontrami, ale ponownie zabrakło kropki nad „i”. Bardzo dobry mecz zagrał bramkarz gospodarzy, Damian Perwiński z którym miło było się znów spotkać. Często graliśmy przeciwko sobie na wyższym poziomie piłkarskim (3 lub 4 liga). Widać, że gość jest w formie. Przy straconej bramce chciał zabawić się z piłką, popełniając kardynalny błąd, a za chwilę kapitalnie wybronił rzut wolny Łukasza Świdkiewicza. Ogólnie dobry mecz z dwóch stron. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, bo byśmy jechali do Żar z 3 punktami. Szanujemy 1 pkt na wyjeździe i przygotowujemy się na mecz ze Szprotawą-podsumował Tomasz Kowalczyk, bramkarz Promienia.

Budowlani rzutem na taśmę

W Lubsku odbyły się pierwsze w historii derby w Okręgówce między Budowlanymi Lubsko, a LZS Kado Górzyn. Od początku meczu oba zespoły badały się nawzajem i żadna z drużyn nie chciała się odsłonić, bo błąd mógł sporo kosztować. Niestety już w 11. minucie w polu karnym Kado bramkarz gości sfaulował zawodnika gospodarzy i sędzia, Michał Gołębiewski odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił Dawid Walczak. Po zdobyciu prowadzenia przez Budowlanych gra się wyrównała. Oba zespoły stwarzały groźne sytuacje pod bramką rywali, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie. W drugiej części znów zaatakowali podopieczni Stanisława Słobodziana i już w 52. minucie po dobitce Dynowskiego, miejscowi prowadzili 2:0. Wtedy przyjezdni wreszcie się obudzili i ruszyli do ataku. W 56. minucie po rzucie rożnym główką piłkę do bramki gospodarzy skierował Michał Galik. Podopieczni Karola Widerowskiego znani, są z tego, że nie odpuszczają i tak było tym razem. W 70. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Michał Galik i na stadionie w Lubsku był remis. W 75 minucie groźnej kontuzji uległ zawodnik Kado. Przerwa w meczu trwała około 20 minut, a na murawie pojawiła się karetka. Chwilę po wznowieniu gry gospodarze strzelili gola dającego im prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania. Budowlani wygrali z Kado 3:2.

-Jesteśmy rozczarowani wynikiem meczu derbowego, potrafiliśmy się podnieść z 0:2 i doprowadzić do remisu, za co duży szacunek dla chłopaków. niestety po raz kolejny chwila dekoncentracji i tracimy bramkę po stałym fragmencie gry, która decyduje o naszej porażce, na którą moim zdaniem nie zasłużyliśmy- skomentował Karol Widerowski, trener Kado.

Delta znów w dołku

Po wygranej w Nietkowie piłkarze Delty Sieniawa Żarska do meczu z Odrą Bytom Odrzański przystąpili w stanowczo lepszych humorach. Niestety dobry nastrój szybko się ulotnią. Co prawda pierwsza połowa zakończyła się wynikiem remisowym 1:1 po bramkach Konsewicza i Michalskiego, ale druga połowa nie pozostawiła podopiecznym Grzegorza Tychowskiego złudzeń, kto jest lepszy na murawie w Sieniawie. Goście wbili sieniawianom jeszcze trzy bramki wygrywając z Deltą 4:1.

Punkty Unii

Unia Kunice w końcu zdobyła swoje upragnione punkty wygrywając z jeszcze słabszym od kuniczan Mieszkiem Konotop,3:1. Wzmocnienie składu Unii trzema Ukraińcami spowodowało, że gra w końcu zaczęła się układać i podopiecznia Jarosława Gada wygrali bez problemu3:1. Bramki dla miejscowych strzelali: Mariusz Kościesza 6`, Oleksandr Mischenko 11` i Kamil Dudek 90`+3.

Napisz komentarz »