REKLAMA

Sport

Dwie bramki to za mało

Opublikowano 13 września 2019, autor: Piotr Piotrowski

Zarówno Czarni Żagań jak i Piast Iłowa strzelili swoim rywalom po dwie bramki, ale i tak z boiska zeszli pokonani, w 6. kolejce IV ligi.

W sobotę, 7 września,w starciu beniaminków IV ligi osłabieni brakiem Marcina Jankowskiego (kontuzja) Czarni podejmowali Meprozet Stare Kurowo.  I choć mieli przewagę i stworzyli więcej sytuacji podbramkowych, przegrali 2:3. Zaczęło się źle. W 7. minucie, zdaniem sędziego, zawodnik gości został sfaulowany w polu karnym, co oznaczało jedenatstkę dla Meprozetu. Pewnie wykonał ją Tomasz Szwiec. Czarni rzucili się do odrabiania strat. Świetne okazje stworzyli sobie: Dariusz Łojko, Krystian Chruścicki i Tomasz Urban. W doliczonym czasie gry gola strzelił Urban, ale po chwili Maciej Sanocki ponownie dał prowadzenie rywalom. W drugiej połowie trener Czarnych dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się Daniel Szkarapat i Andrzej Ciepielowski. Żaganianie napierali a Meprozetowi pasowała gra z kontry. Po jednej z nich goście strzelili gola na 3:1. Czarni nie zamierzali się poddać. Dwie minuty później, gdy D. Łojko zdobył kontaktowego gola, gospodarze nie schodzili z połowy rywali. Podopieczni Zenona Burzawy mądrze się bronili, wywożąc z Areny trzy punkty.

– Można powiedzieć, że przegraliśmy na własne życzenie, bo wszystkie trzy bramki sprezentowaliśmy rywalom  – powiedział niepocieszony po meczu szkoleniowiec Czarnych, Sebastian Horodyski. – Mieliśmy masę sytuacji, ale piłka omijała bramkę gości. Trudno, punkty uciekły nam punkty. Musimy ich szukać w kolejnych spotkaniach.

 

Czas na derby!

Nie udał się mecz również Piastowi Iłowa. W Skwierzynie podopieczni Grzegorza Borkowskiego przegrywali do przerwy aż 0:4, po klasycznym hat tricku  Pawła Timoszyka (w 3, 31 i 40. min) oraz trafieniu Marcina Żeno (38. min). Tuż po wznowieniu gry piątą bramkę dla Pogoni strzelił Miłosz Tataj. Honor iłowian uratował Ukrainiec, Roman Hutyria, który wykorzystał dwa rzuty karne (w 58 i 73. min.). Ostatecznie Pogoń Skwierzyna wygrała z Piastem 5:2.

– Mieliśmy kolejne sytuacje strzeleckie, ale bramkarz Pogoni miał swój dzień – mówi Grzegorz Borkowski, trener Piasta. – Dogodne sytuacje mieli m.in.  Oleksandr Melnyk i Kamil Tutak.  Mecz ustawiła szybko stracona bramka, w 4. minucie. Rzuciliśmy się do odrabiania strat a gospodarze przeprowadzali zabójcze kontry, po których strzelili nam kolejne gole.

W najbliższą sobotę, 14 września Piast podejmie Czarnych w derbach Regionalnej. Początek meczu w Iłowej, na stadionie przy ul. Piaskowej o godz. 16.00. Mecze drużyn z Iłowej i Żagania zawsze budziły emocje. W minionym sezonie, w klasie okręgowej w rundzie jesiennej Czarni ulegli Piastowi 4:6, by w rewanżu wygrać w Iłowej 2:0. Jak będzie w sobotę?

Napisz komentarz »