REKLAMA

Sport

Sprotavia w górę!

Opublikowano 13 września 2019, autor: Piotr Piotrowski

Po kiepskim starcie w okręgówce, piłkarze Sprotavii Szprotawa odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Najpierw pokonali lidera z Nowej Soli, a w minioną sobotę (7.09.) beniaminka ligi, Spartę Grabik.

Po trzech porażkach i remisie szprotawianie znaleźli się na dnie tabeli. Przełamanie nastąpiło w meczu z liderem tabeli po 5. kolejce, Arką Nowa Sól. Podopieczni Andrzeja Wilczackiego pokonali spadkowicza z IV ligi 3:1, po golu Jędrzeja Kononowicza w 29. minucie oraz dwóch trafieniach Kalu Uche (w 34 i 52. minucie). Goście nie trafili do siatki. Jedynego gola zdobyli po samobójczym trafieniu Kamila Rudaka. Tydzień później, w sobotę, 7 września szprotawianie przedłużyli passę. Na własnym stadionie gościli „czerwoną latarnię” okręgówki, Spartę Grabik. Od początku przeważali miejscowi, co chwilę stwarzając zagrożenie pod bramką gości. Do siatki trafili tylko raz, za sprawą Damiana Zięby, w 13. minucie. – Mogliśmy wygrać znacznie wyżej, ale zabrakło skuteczności – mówi trener Sprotavii, Andrzej Wilczacki. – Kilka wyśmienitych sytuacji strzeleckich miał Kalu Uche, Aksel Augustyniak, Jędrzej Kononowicz i Damian Zięba, ale piłka po ich uderzeniach trafiała albo obok słupka, albo padała łupem bramkarza Sparty. Cieszą trzy punkty i druga z rzędu wygrana. Mieliśmy kiepski start, ale myślę, że najgorsze już za nami. Drużyna została zmontowana niespełna dwa miesiące temu, na szybko i potrzebowała czasu, aby się zgrać. Dokonałem w niej kilku zmian i póki co, to skutkuje. Nadal szukam optymalnego ustawienia, bo mamy bardzo perspektywiczny zespół, z ogromnymi możliwościami. Rywal z Grabika wcale nie okazał się „chłopcem do bicia”. Mimo, że zamyka tabelę, potrafił nam zagrozić.

W sobotę, 14 września szprotawian czeka znacznie trudniejsza przeprawa. W Żarach zmierzą się z miejscowym Promieniem. Czy Sprotavia podtrzyma swoją passę? Będzie to niezwykle trudne, bo żaranie są w lidze niepokonani.

Napisz komentarz »