REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Sposób na złodzieja – kobieca solidarność

Opublikowano 06 września 2019, autor: mk

Kobieca solidarność i sąsiedzka pomoc sprawiły, że złodzieja, który okradł Izę Milniczyn w jej kwiaciarni, udało się ująć już w 10 minut po kradzieży. Niestety, zdążył ukryć łup.

Bezczelny złodziej wszedł we wtorek (27.08.) do kwiaciarni „Pachnie mi” Izy Mielniczyn przy ul. Katowickiej w Żarach.

– Było tuż po dziewiątej rano, dopiero otworzyłam – opowiadaI. Mielniczyn, właścicielka. – Poszłam na chwilę na zaplecze. Nagle zobaczyłam, że jakiś mężczyzna jest za moją ladą i grzebie w mojej torebce. Zaczęłam krzyczeć. On chwycił portfel i wybiegł. Wypadłam za nim na ulicę, krzyczałam, popłakałam z nerwów – nie ukrywa pani Iza.

Pani Iza wezwała policję.

– Policja była u mnie po 4 minutach. Opowiedziałam, że okradł mnie mężczyzna – łysy, nieco tęgawy, ubrany na sportowo. Miał na sobie krótkie spodenki, koszulkę i czapeczkę. Z bólem przyznałam też, że w portfelu były pieniądze na towar. Straciłam ponad 800 zł i dokumenty.

 

Sąsiedzka pomoc

Po sąsiedzku z kwiaciarnią pani Izy znajduje się salon kosmetyczny. Jak się okazało, złodziej próbował szczęścia najpierw tam.

– Wszedł do mojego salonu – mówi Anna Turczynowicz, właścicielka „Stylowego Pazura”.  – Kończyłam paznokcie klientki, następna siedziała już w poczekalni. Nic nie powiedział, od razu wyszedł. Za chwilę u Izy usłyszałam krzyki. Zobaczyłam, jak ten człowiek biegnie w stronę bloków na Katowickiej i dalej przez podwórka. Do Izy przyjechała policja, a do mnie zadzwoniła klientka. Powiedziała, że ten złodziej jest w sklepie na Górnośląskiej – opowiada pani Anna.

 

Nie odzyskali pieniędzy

Choć policjanci zatrzymali złodzieja po 10 minutach od kradzieży, ten zdążył już ukryć po drodze pieniądze. Miał przy sobie pusty portfel z dokumentami pani Izy.

– Jestem policjantom bardzo wdzięczna, że tak szybko przyjechali. Szkoda, że nie udało się odzyskać pieniędzy. Moje dokumenty też zostały zabezpieczone, więc muszę wyrobić nowe – mówi I. Milniczyn

Jak się okazało, 45-latek z Żar, który okradł panią Izę, mieszka na pobliskim osiedlu. Był już notowany przez policję. Teraz stanie przed sądem.

Napisz komentarz »