REKLAMA
absolut

Ludzie, wydarzenia

Nie chcemy tutaj chlewu!

Opublikowano 06 września 2019, autor: mk

Mówią mieszkańcy Żar, których domy stoją w sąsiedztwie parku na ulicy Ludowej. Napisali petycję, w której żądają, aby urzędnicy zrezygnowali z budowy wiaty grillowej.

W budżecie obywatelskim Żar na 2019 rok, pojawiła się propozycja wybudowania wiaty grillowej i ścieżki edukacyjnej w parku przy ulicy Ludowej. Na pomysł zagłosowało 839 mieszkańców. Ta liczba wystarczyła, by inwestycję zakwalifikować do realizacji. Jej pomysłodawczynią była Halina Majeryk, radna miejska. Wiatę i ścieżkę wyceniono łącznie na 145 tys. zł. Jednak zdecydowane „nie” mówią wiacie mieszkańcy ulic Ludowej i Drzymały, których domy stoją w bezpośrednim sąsiedztwie parku.

 

Uszczęśliwić na siłę

– My rozumiemy, że wiaty grillowe są potrzebne, ale to na dużych osiedlach, blokowiskach, a nie naszym, gdzie są praktycznie same domy jednorodzinne. Niech nikt nas nie uszczęśliwia na siłę – podkreśla Kamila Andrzejewska, mieszkanka jednego z domów przy parku.

Ich zdaniem, wiata grillowa stanowić będzie poważne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa i znacząco wpłynie na obniżenie komfortu mieszkania przy parku.

– Przedobrzyć to zawsze można – mówi z goryczą pani Jadwiga. – Jak faktycznie chcą polepszyć park, niech posadzą drzewa wokół placu zabaw, bo jest pustynia. A nie niepotrzebną nikomu wiatę, pod którą pewnie trzeba by wyciąć jakieś drzewa. A my nie chcemy w parku betonu. Tu ma być zielono! – dodaje.

 

Dla kogo ta wiata?

– Jak sama nazwa wskazuje, wiata grillowa to miejsce do robienia grilla, czyli głośnych imprez. Taka wiata przyciągnie też ludzi, którzy będą nadużywać tutaj alkoholu – uważa Beata Borciuch, której płot sąsiaduje bezpośrednio z parkiem. – Jeszcze nie ma wiaty, a pomimo tego, że nasz park jest bardzo mały, wiele razy musieliśmy wzywać policję do głośnych imprez i chuliganów.

W park przy ulicy Ludowej są alejki, po których dzieci mogą jeździć rowerami i plac zabaw.

– Teraz nie boję się puszczać tutaj dzieci, by się bawiły – mówi Henryk Borciuch, którego dom sąsiaduje z parkiem – ale jak będzie wiata, to tu będą przesiadywać różni ludzie. Niekoniecznie ci, którzy faktycznie chcieliby pogrillować. Taka wiata będzie meliną dla różnego rodzaju pijaczków. Będą tam też przesiadywać nieletni. Ludzie, który faktycznie chcą sobie zrobić grilla, wybierają inne miejsca – przekonuje.

 

To nas dotyczy!

Mieszkańcy złoszczą się, że nikt nie zapytał ich o zdanie.

– Nie przypominam sobie, żeby ktoś się z nami konsultował. A budżet obywatelski jest taki, że głosować mogą wszyscy. Także ludzie z odległych ulic, których problem chlewu tutaj i zagrożenia dla nas kompletnie nie będzie dotyczyć. Wzywałam raz policję, ponieważ w parku zaraz za moim płotem podpalono materace. Mąż gasił je szlauchem. Wcześniej była tam suto zakrapiana impreza. A co by było, jakby oni mogli urzędować pod wiatą? I to za zgodą urzędników – mówi rozzłoszczona Renata Lipińska, której dom sąsiaduje z parkiem.

 

Na razie nie będzie

Petycję w sprawie zrezygnowania z budowy wiaty w parku podpisało 20 osób. Wcześniej w zbieranie podpisów pad pomysłem postawienia takiej wiaty zaangażowała się radna H. Majeryk. Czy uszczęśliwiła na siłę mieszkańców osiedla, które reprezentuje.

– Dwadzieścia osób zablokowało wolę ponad 800 – komentuje radna H. Majeryk. – Będę musiała przełknąć tę gorzką pigułkę, ale skoro taka jest wola mieszkańców, to ja się muszę z tym pogodzić – dodaje.

Petycja w sprawie wiaty w parku trafiła do żarskiego Ratusza. Urzędnicy mają teraz trzy miesiące, żeby zdecydować, co dalej. Do tego czasu wykonanie inwestycji jest niemożliwe.

Napisz komentarz »