REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Skromny i waleczny

Opublikowano 06 września 2019, autor: Małgorzata Fudali Hakman

W nocy z 1 na 2 września, po walce z ciężką chorobą, umarł Mieczysław Tracz.

Starszy z braci Traczów, znany zapaśnik i wychowanek Agrosu Żary, od ośmiu lat toczył walkę z nieustępliwą chorobą. Rak jelita grubego zaatakował go nagle, ale wtedy szybko się uporał z przeciwnikiem. Przeszedł operację i wrócił do normalnego życia. Zaraz po zabiegu sięgnął w Budapeszcie po tytuł wicemistrza świata weteranów.

Chorobę wykryto na badaniach profilaktycznych. Wtedy wycięto mu kawałek jelita, ale rehabilitacja była bardzo udana. Po kilku tygodniach stanął na nogi i grał już w piłkę nożną razem ze swoimi kolegami oldbojami.

Gwiazda na rynku

23 czerwca ubiegłego roku, na żarskim Rynku rozgrywano mityng im. Tadeusza Ślusarskiego, a przed skokami, starszy z braci Traczów, odsłonił przed rauszem swoją gwiazdę, którą zasłużonego sportowca uhonorowało miasto i jego mieszkańcy. Wtedy nikt ze zgromadzonych na żarskim rynku nie wiedział, że Mieczysław znów toczy walkę z nieustępliwym rywalem. Kiedy wrócił do Wrocławia, przeszedł kolejny zabieg, po którym jednak nie wrócił już do pełni sił. Miał problemy z odżywianiem, do tego doszły problemy z chodzeniem, ponieważ puchły mu nogi i musiał leżeć. Patrząc jednak na niego, odnosiło się wrażenie, że ma w sobie siłę która jest w stanie pokonać wszystko. Bardzo pomagała mu w tym żona-Elżbieta, żaranka, córka Kazimierza Drozda i była gimnastyczka artystyczna. Bez niej na pewno byłoby znanemu zapaśnikowi o wiele trudniej. Wspierali go synowie, którzy także trafili na matę zapaśniczą. Starszy, Łukasz, zrezygnował jednak z uprawiania zapasów w wieku 16 lat, Jednak 27-letni Michał, ma szansę wywalczyć czwarty medal olimpijski w historii rodziny. W piątek wyjeżdża na mistrzostwa świata i będzie walczyć o kwalifikację olimpijską. Ma teraz podwójną motywację.

Zbierali na leczenie

Pod koniec ubiegłego roku Mieczysław Tracz pojechał do Niemiec na kosztowny zabieg. Wtedy w Żarach jego przyjaciele, zawodnicy i mieszkańcy Żar zbierali dla niego fundusze na leczenie

Niestety nie udało się. Po trudnej i wyczerpującej walce Mieczysław Tracz w końcu uległ ciężkiej chorobie. Jego pierwszy trener i prywatnie przyjaciel nie może się pogodzić z jego śmiercią.

-To był bardzo dobry i skromny człowiek. Mietek od początku był bardzo waleczny i nieustępliwy, dlatego wierzyłem, że tym razem także wygra z tym bezlitosnym przeciwnikiem. Niestety stało się inaczej-powiedział Marek Cieślak, wieloletni przyjaciel Mieczysława Tracza.

Zarząd klubu, którego wychowankiem był Mieczysław Tracz, także nie może się pogodzić ze stratą.

 

„Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci wychowanka naszego klubu Mieczysława Tracza? olimpijczyka, reprezentanta kraju na Mistrzostwa Świata i Europy w zapasach w stylu klasycznym, wielokrotnego Mistrza i medalisty Mistrzostw Polski. Był pierwszym Mistrzem Polski w Żarach i naszym Klubie, na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako wzór zawodnika, kolegi i przyjaciela. Składamy wyrazy głębokiego współczucia rodzinie i bliskim Mieczysława. Zarząd, działacze, trenerzy i zawodnicy MLKS „Agros””

 

Ramka

Mieczysław Tracz urodził się 15 listopada 1962 w Żarach. Był synem Michała i Stanisławy Semeńczuk, starszym o dwa lata bratem Józefa Tracza. Z wykształcenia był technikiem mechanikiem. Swoją przygodę zaczynał od tenisa stołowego i piłki nożnej. Obaj bracia grali w trampkarzach Promienia Żary. Dopiero potem trafił do zapasów i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Mieczysław Tracz był 3-krotnym mistrzem Polski: wagi koguciej – 1983, 1984 i piórkowej – 1988, największym osiągnięciem Mieczysława Tracza na arenie międzynarodowej było 4. miejsce na ME w 1985 i 7. miejsce na MŚ w 1987. Rok później Mieczysław walczył na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu, ale odpadł w 2. rundzie, przegrywając z późniejszym mistrzem olimpijskim. Zaczynał z wysokiego pułapu. Wszędzie, gdzie jechał na zawody, i niezależnie, jaka to kategoria wiekowa była, wygrywał. Szybko też został reprezentantem Polski. Dziewięć lat temu zachorował na raka jelita. 2 września 2019 przegrał walkę z chorobą.

Napisz komentarz »