REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Z dyrektora zrobili pedofila

Opublikowano 30 sierpnia 2019, autor: Norbert Królik

Wandale niszczą sprzęty na terenie dawnej SP nr 3 w Żarach przy ul. Parkowej. Gdy uwagę zwrócił im mieszkający po sąsiedzku Robert Nowaczyński, dyrektor CKZiU, cwaniacy zadzwonili na policję i złożyli zawiadomienie, że pedofil robi im zdjęcia.

Robert Nowaczyński, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, nie mógł patrzeć, jak młodzi ludzie dewastują teren dawnej SP nr 3 w Żarach. Postanowił zwrócić im uwagę.

– Jak zaczęli do mnie pyskować, to zrobiłem im zdjęcia. Wtedy jeden z nich wyciągnął telefon i zadzwonił na policję, że jakiś pedofil ich filmuje – opowiada R. Nowaczyński.

Gdy dyrektor wrócił do domu, wandale zaczęli rzucać petardami w okna.

– Zobaczyłem, że coś leci w kierunku mojego okna. Po chwili był potężny huk. Okazało się, że petarda trafiła w okno mojego sąsiada i wybiła mu szybę – mówi R. Nowaczyński.

Na terenie dawnej szkoły, który przeszedł pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żarach, zniszczono już nawierzchnię boiska wyremontowanego kilka lat temu, połamano ławki i zniszczono bramki.

Okradli wiatę

W innych częściach miasta wcale nie jest lepiej.

– Ludzie boją się już zwracać uwagę, a działania policji i straży miejskiej są nieskuteczne. Każdego dnia na skateparku przy ul. Chopina trwają imprezy do czwartej nad ranem. Ludzie mają tego dość, ale służby nic z tym nie robią – mówi Tadeusz Płóciennik, radny miejski.

Wandale dobrali się też do nowiutkiej wiaty wybudowanej w ramach budżetu obywatelskiego przy stawach w koszarach. Ukradli stoły, ławki oraz huśtawkę, którą wykonawca postawił w gratisie.

Monitoring nie pomaga

– W okolicach domku muzycznego w parku przy al. Jana Pawła II zbito wszystkie donice, które mieliśmy pod swoją opieką – mówi Aneta Pisarska-Grabkowska, kierownik odpowiedzialny za zieleń w Miejskim Ośrodku Sportu Rekreacji i Wypoczynku w Żarach. – Gdy chcieliśmy namierzyć sprawców przez monitoring, okazało się, że żadna z pięciu kamer umieszczonych w tym miejscu nie działa – dodaje pracownica zakładu budżetowego.

– Może jak straż miejska i policja nie mają czasu, żeby pilnować miasta, a monitoring nie działa, to powinniśmy zatrudnić firmę ochroniarską albo osiedlowych stróżów, którzy będą pilnować terenów – zastanawia się T. Płóciennik.

Napisz komentarz »