REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Moczenie nóg za 80 tys. zł na miesiąc

Opublikowano 30 sierpnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Rozkładane baseniki w Żaganiu kosztowały blisko 150 tys. zł, do tego 80 tys. zł poszło na ich miesięczne utrzymanie. Nie cieszyły się popularnością nawet wtedy, gdy można się w nich było moczyć za darmo.

Zakup dwóch niewielkich baseników, o wielkości 120 i 60 cm, rozłożonych obok zamkniętego kąpieliska przy ul. Niepodległości, kosztował Urząd Miasta 149 tys. 300 zł. Jak przekonywał burmistrz Andrzej Katarzyniec, to było jedyne wyjście, aby latem zapewnić mieszkańcom rekreację nad wodą, gdyż poniemiecki basen, ze względu na fatalny stan techniczny, został zamknięty.

Mieszkańcy jednak niezbyt chętnie korzystali z takiej zastępczej rekreacji.

– W lipcu z kąpieliska skorzystało niespełna tysiąc osób, wpływy z biletów wyniosły 2 tys. 600 zł – wylicza Tomasz Hucał, prezes spółki Pałac Książęcy, która administruje kąpieliskiem. – Za to koszty utrzymania kąpieliska, czyli zużycie wody, chemikaliów do niej, opłacenie mediów i ratowników, wyniosły 80 tys. zł.

 

Za darmo też nie chcą

Kiepska frekwencja nie dziwi, wszak bilety za moczenie nóg w brodzikach o głębokości 60 cm i 1,2 m, kosztowały tyle samo, co wcześniej za kąpiel w pełnowymiarowym basenie olimpijskim – 5 i 2 zł.

Burmistrz i na to znalazł rewolucyjne rozwiązanie. Postanowił, że przez ostatnie 10 dni wakacji, do końca 31 sierpnia, wstęp na baseniki będzie bezpłatny. Ale mimo tak atrakcyjnej oferty i upalnej pogody, frekwencja w tym tygodniu nadal była mizerna. Na przykład we wtorek, 27 sierpnia, w południe, z kąpieliska korzystało zaledwie kilkanaście osób, co „Regionalna” udokumentowała zdjęciami.

 

 

Duża dziura

Jak ustaliliśmy, baseniki będą również za rok, bo do tego czasu nie uda się wyremontować niecki starego kąpieliska.

– Przenośne baseny to tymczasowe rozwiązanie – zapewnia T. Hucał. – We wrześniu ruszamy z remontem niecki basenu olimpijskiego. To będzie pierwszy etap rewitalizacji, która obejmie poszerzenie rekreacji o boiska do piłki i siatkówki plażowej, stoły do tenisa, zjeżdżalnie, a także reaktywację kawiarenki na tarasie. Na pewno z modernizacją niecki nie wyrobimy się do przyszłego roku. W zależności od skali robót, koszt może wynieść od 1 do 8 mln zł. Wszystko zależy od tego, jak duża dziura jest pod betonową niecką. Do tej pory była ona łatana metodą „lepik – niebieska farba”.

Skąd spółka weźmie na to pieniądze? Być może ze sprzedaży nieruchomości, którymi zarządza. Niewykluczone, że pod młotek pójdzie restauracja Cesarski Ogród, obecnie dzierżawiona przez prywatną osobę.

Napisz komentarz »