REKLAMA

Samorząd

Burmistrz jak Zosia Samosia

Opublikowano 30 sierpnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Radni zarzucili Andrzejowi Katarzyńcowi, że nie pyta ich o zdanie. Poszło o przebudowę ul. Sosnowej i likwidację przytuliska dla zwierząt. – Panie burmistrzu, o tym dowiadujemy się z mediów – pożalili się na komisji.

Na poniedziałkowej komisji gospodarki (26.08.), radni zajęli się opiniowaniem uchwał przed najbliższą sesją (odbędzie się dziś, 30.08.). Jednym z punktów były zmiany w budżecie, m.in. przesunięcie 128 tys. zł z dotacji dla MZK na ulgowe i bezpłatne przejazdy. Propozycja burmistrza była taka, aby te pieniądze przeznaczyć na remont ul. Sosnowej, a 34 tys. zł – na budowę alejek na cmentarzu.

Skarbniczka Teresa Łapczyńska tłumaczyła radnym, że w przetargu na remont ul. Sosnowej najniższa oferta opiewała na ponad 1 mln zł, a w budżecie było na ten cel tylko 930 tys. zł. Aby nie unieważniać przetargu, umowa z firmą została podpisana 20 sierpnia, na 10 dni przed sesją.  Chodziło o to, aby firma już podczas wakacji mogła rozpocząć prace. W tej sytuacji Grzegorz Kuźniar zapytał, dlaczego radni mają opiniować uchwałę, skoro burmistrz już zadecydował o przesunięciu pieniędzy.

– Pan burmistrz myślał o zwołaniu sesji nadzwyczajnej, ale z uwagi, że macie wakacje, postanowił działać sam – odparł Adam Matwijów, przewodniczący Rady Miasta.

– Teraz to wszystko jest po fakcie – skwitował radny Kuźniar.

Ostatecznie, radni dali się przekonać skarbniczce i przewodniczącemu i pozytywnie zaopiniowali uchwałę dotyczącą zmian w budżecie.

 

Są pilniejsze potrzeby

Burmistrzowi dostało się też od radnego Tomasza Kwarcińskiego. Za likwidację przytuliska.

– Stawia nas pan przed faktem dokonanym, bo likwidując przytulisko, nie konsultował się z nami w tej sprawie  – grzmiał Kwarciński.

Burmistrz Andrzej Katarzyniec tłumaczył, że przytulisko nie powinno istnieć w takiej formie, gdyż niektóre bezpańskie psy przebywały tam od 2014 roku.

– Po kontroli Wojewódzki Inspektor Weterynarii zadecydował o natychmiastowym zamknięciu – odparł burmistrz. – Obecnie wszystkie wyłapane pieski trafiają do dwóch kojców na oczyszczalni ścieków przy ul. Chrobrego. Przebywają tam maksymalnie 3-4 dni, po czym, jeśli nie znajdzie się właściciel, są przewożone do schroniska w Żarach. Koszt budowy schroniska to około 2 mln zł, a na to nas nie stać. Mamy pilniejsze zadania, szkoły się nam rozsypują, modernizacji potrzebuje kąpielisko.

Burmistrz poinformował, że jest pomysł budowy schroniska dla psów z gmin zrzeszonych w Łużyckim Związku Gmin.

– Do końca września opracowana ma być koncepcja schroniska – zapewnił Katarzyniec. – Powstałoby na terenie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Marszowie. Jest tam sporo miejsca.

– Tyle że o likwidacji przytuliska dowiedzieliśmy się z mediów – wytykał dalej Kwarciński.

– To jest wina przewodniczącego, że nie poinformował radnych – bronił się burmistrz.

– Przyjmuję – wtrącił z pokorą A. Matwijów.

komentarz »
  1. Kazimierz57 20 września 2019 20:28 - Odpowiedź

    Cały czas, od chwili wybrania Katarzyńca jest mi nie po drodze z tym facetem. Cóż, ludzie, wybierali jak chcieli …a wybrano kogo trzeba. Stawiam na młodych, wykształconych, choć popełniają błędy…Ale, zawsze, mówiłem, mówię i będę mówił:: NIE MYLI SIĘ TEN KTO NIC NIE ROBI. TRZEBA Z MŁODYMI NAPRZÓD IŚĆ, PO ZYCIE SIĘGAĆ NOWE !! – Pamiętacie Asnyka??

Napisz komentarz »