REKLAMA

Sport

Gorsi o jedną bramkę

Opublikowano 30 sierpnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Nie udało się wyjazdy naszym czwartoligowcom w 4. kolejce ligi. W Skwierzynie Czarni Żagań przegrali drugi mecz z rzędu, w Ośnie Lubuskim Piast Iłowa zanotował pierwszą porażkę w sezonie.

Sobotnie mecze (24.08.) nasi piłkarze przegrali pechowo. Czarni ulegli Pogoni 3:4 a Piast Iłowa również przegrał jedną bramką, 0:1 ze Spójnią.  W Skwierzynie żaganianie przegrywali już do przerwy 0:3, po golach Pawła Timoszyka (4 i 20. min) oraz Miłosza Tataja (35. min).  Podopieczni Sebastiana Horodyskiego na drugą połowę wyszli bardziej skoncentrowani. I choć strzelili w nie trzy gole, przegrali mecz. Na trafienia Marcina Jankowskiego w 51. minucie odpowiedział Marcin Żeno w 73. minucie. Gdy po chwili Krystian Chruścicki strzelił na 4:2, odżyły nadzieje w obozie żaganian. Trener dokonał kilku zmian, co przyniosło bramkę kontaktową, którą zdobył Dariusz Łojko. Na więcej już nie starczyło Czarnym czasu.

 – Można powiedzieć, że ten mecz przegraliśmy trochę frajersko. O porażce zadecydowała fatalna pierwsza. Chłopakom należą się jednak brawa, że nie dali się „dobić”rywalom, tylko podjęli walkę i gonili ich w drugiej odsłonie – mówi S. Horodyski, trener Czarnych. –  Do gry wrócił już Daniel Szkarapat, przez co zwiększył rywalizację w zespole, w środku pola. Na pewno, na kolejny mecz będą roszady w składzie.

 

Jak pech to pech

Jedna bramka przesądziła o porażce Piasta Iłowa w dalekim Ośnie Lubuskim. Strzelił ją w 40. minucie Henryk Kurdykowski.

– To dosyć pechowa przegrana. Z przebiegu gry i liczby sytuacji bramkowym sprawiedliwszym wynikiem byłby remis – podsumował po meczu trener Piasta, Grzegorz Borkowski. – Już do przerwy powinniśmy strzelić co najmniej jedną bramkę. Obok słupka minimalnie strzelił Daniel Paszek, dwie sytuacje miał Emmanuel Ohagwu. Zarówno jego strzał głową z 3 metrów jak i uderzenie z dystansu, z 16 metrów obronił bramkarz rywali. Za to gola strzelili nam piłkarze Spójni. Kurdykowski idealnie zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego, głową posyłając piłkę do siatki. W drugiej połowie Piast dążył do wyrównania. Najbliżej byli Kamil Tutak, który dwukrotnie głową próbował zaskoczyć bramkarza Spójni oraz w końcówce – Roman Hutyria, ale piłka po jego strzale trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.

Po 4. kolejce Piast spadł z fotela lidera na drugie miejsce a Czarni są na ósmej pozycji. Okazją do zdobycia kolejnych punktów będą sobotnie mecze 5. kolejki. Iłowianie podejmą u siebie lidera, Wartę Gorzów Wlkp. a żaganianie – Polonię Słubice. Oba mecze rozpoczną się o godz. 17.00.

Napisz komentarz »