REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Sprawa jest przesądzona

Opublikowano 23 sierpnia 2019, autor: bj

Nie ma już odwołania. Wiatraki staną już wiosną przyszłego roku w Drożkowie i Lubanicach. W sumie 11.

Budowa farm wiatrowych w obu wsiach to już pewnik. Przeciągają się jedynie procedury, przez co ich powstanie nieznacznie przesunie się w czasie.

– Nie przystąpimy do budowy we wrześniu, tak jak zapowiadaliśmy, a raczej pod koniec października. Chodzi o wszystkie uzgodnienia związane z załatwieniem na przykład służebności. Do załatwienia jest jeszcze kilka działek. Nie wbijemy łopaty, dopóki nie będziemy mieli pewności, że działki są w 100 proc. w naszej dyspozycji – tłumaczy Łukasz Swędrowski z firmy FW Żary, która postawi wiatraki.

 

Nie byli stroną

Przypomnijmy. Sprawa ciągnie się od  lat. W 2010 roku radni uchwalili plan zagospodarowania przestrzennego dla Drożkowa, Lubanic i Surowej i zgodzili się, żeby w tych miejscowościach stanęły wiatraki. Firma FW Żary złożyła wnioski o pozwolenie na budowę 7 wiatraków w Drożkowie i 4 w Lubanicach. Starostwo na początku się na to nie zgodziło, więc sprawa trafiła do wojewody, a potem do sądu. Ostatecznie firma FW Żary pozwolenia na budowę otrzymała. O tym, że wyczerpane zostały procedury, których próbowali przeciwnicy farm wiatrowych, wiadomo od początku 2018 r. Wówczas wojewoda uznał, że pozwolenia na budowę wydane przez Starostwo Powiatowe są ostateczne i nie można ich już zaskarżyć. Wcześniej próbowało to zrobić Stowarzyszenie Eko-Łużyce z Drożkowa, ale wojewoda uznał, że nie są stroną w tej sprawie i nie mają takiego prawa.

 

Najpierw droga

Teraz firma ubiega się o pozwolenie na budowę dróg dojazdowych – dwóch w Drożkowie i jednej w Lubanicach. Będą prowadzić do ferm wiatrowych, które mają tam stanąć

. – To jest niezbędne, bo przecież musimy mieć solidny dojazd na budowę – zastrzega Ł. Swędrowski.

W tej chwili są tam drogi gruntowe prowadzące do pól. W ramach przebudowy poszerzone zostaną do 4-5 metrów, będą też zjazdy do obsługi elektrowni. W Drożkowie łączna długość drogi do przebudowy wynosi 2 tys. 755 metrów, a w Lubanicach – 3 tys. 250 metrów. Utwardzone zostaną przy wykorzystaniu kruszywa.

– Będą solidnie zrobione, grubość podbudowy wyniesie 40-50 cm – podkreśla Ł. Swędrowski.

Firma ma też w ramach współpracy z gminą i zadośćuczynienia za uciążliwości wybudować drogi, które służyć będą mieszkańcom, ale urzędnicy najpierw muszą załatwić przejęcie terenów od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (dawnej Agencji Nieruchomości Rolnych).

 

Wiatraki na wiosnę

Co o wiatrakach myślą dziś mieszkańcy, którzy przez długi czas głośno protestowali?

– Teraz ludzie mówią o tym znacznie mniej. Wiedzą, że sprawa jest przesądzona. Liczymy teraz wszyscy, że rzeczywiście uda się coś dla wioski załatwić – mówi Katarzyna Bagińska, sołtyska i radna gminna.

– Nie mam pretensji do wójta, że wiatraki staną. Przejął to w spadku po poprzedniku. Ale dwa lata temu usłyszałem od niego zapewnienia, że żadnych wiatraków nie będzie. Teraz ludzie mają problem z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Znam co najmniej jedną taką osobę. Sam, jako przedsiębiorca, też chciałbym rozbudować firmę. Poza tym, skoro wiatraki mają być, mam pretensje, że ludzie nie są informowani dokładnie o plusach i minusach. Na jednym z zebrań pojawiła się informacja, że jeden wiatrak da przychód 200 tys. zł. Czy aby na pewno? Teraz już wiadomo, że nastąpiła zmiana przepisów i te pieniądze są inne. I jak one będą dzielone, ile z nich pójdzie faktycznie na wieś? – nie ukrywa oburzenia Krzysztof Kurczab, mieszkaniec Drożkowa.

Wiatraki, tak czy siak, w krajobrazie obu miejscowości pojawią się wiosną 2020 r.

– Nie oznacza to, że od razu zostaną oddane do użytku, bo będą musiały być wykonane tzw. próby energetyczne, co potrwa ok. 3 miesięcy, ale turbiny będą stać już w maju – kończy Ł. Swędrowski.

Napisz komentarz »