REKLAMA

Sport

Pieniądze lubią ciszę. A co, jak kasy nie ma?

Opublikowano 16 sierpnia 2019, autor: Sławomir Janusz

W poniedziałek Stelmet Enea rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu. Wciąż nie wiemy jednak, jak będzie wyglądała nasza drużyna.

Takiego bałaganu wokół zielonogórskiej koszykówki nie było już dawno. W kotle wrzało co roku, ale to, co dzieje się teraz, to prawdziwy szok. W poniedziałek rozpoczynają się przygotowania do nowego sezonu. Stelmet ma co prawda sztab szkoleniowy (Tabak, Niedbalski, Miłoszewski, Lewandowski), ale trenerzy nie mają z kim pracować. Ostatnio z Zieloną Gorą pożegnał się wychowanek ? Filip Matczak, który wybrał ofertę Legii Warszawa. Trener Żan Tabak chciał go w Zielonej Górze, ale „Fifi” zraził się chyba do naszego klubu, w którym tak naprawdę nigdy nie dostał porządnej szansy.

Szefowie Stelmetu mają teraz urwanie głowy z dopięciem budżetu (mówi się o 6 mln długu). Nie jest tajemnicą, ze pomocną dłoń wyciąga miasto, ale Janusz Jasiński nie chce oddać kontroli nad drużyną. Przelew z urzędu ugasiłby pożar, ale linę trzeba jeszcze poprzeciągać. Zielonogórzanie wyglądają kiepsko też organizacyjnie. Nowy menedżer ? Kosma Zatorski nie ma póki co wielkiego autorytetu. To on odpowiada za rozmowy transferowe, ale na razie nie ma się czym pochwalić. Ze Stelmetem umowy podpisali jedynie Joe Thomasson i Julian Jasiński (Niemiec z polskim paszportem, przyszedł z Telekomu Bonn). Wiadomo, że w pierwszym tygodniu przygotowań drużyną będzie się zajmował głównie Piotr Pigla, dotychczasowy masażysta, który awansował na trenera przygotowania motorycznego. Pytanie tylko, z kim ma pracować. Łukasz Koszarek trenuje z kadrą przed mistrzostwami świata w Chinach i na pewno go nie będzie. Do dyspozycji będą: Przemysław Zamojski, Joe Thomasson, Julian Jasiński, Kacper Traczyk, Kacper Mąkowski. Do drużyny ma być też włączony junior Miłosz Góreńczyk.

Napisz komentarz »