REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Utopił się w żwirowni

Opublikowano 16 sierpnia 2019, autor: mk

Ciało Marka Sobków było pod wodą ponad 3 godziny, zanim wydobyli je nurkowie.

Marek Sobków (?35 l.) z Jabłońca w gminie Jasień pojechał w niedzielę (1.08.) z kolegami nad wodę. Wybrali oddalony o kilkanaście kilometrów Raszyn w gminie Lubsko. Niedzielne popołudnie okazało się tragiczne w skutkach. Marek spadł z materaca do wody. Niestety, nie umiał pływać.

Czekała z ciastem

– Nawet nie wiedziałam, że pojechał nad wodę – opowiada ze smutkiem pani Renata, mama Marka. – Pojechałyśmy razem z córką do Jasienia na festyn. Marek miał przyjechać popołudniu ze swoją narzeczoną, umówiliśmy się na kawę i ciasto. To miał być miły rodzinny wieczór. Zamiast Marka, przyjechali policjanci, którzy powiedzieli, że syn nie żyje. To była dla mnie najtragiczniejsza wiadomość – mówi.

Marek nie umiał pływać. Do wody wszedł, by pływać na materacu. Nagle z niego spadł i zniknął pod wodą, która miejscami ma tam nawet 8 metrów głębokości. Koledzy wezwali pomoc.

Wyciągnęli go nurkowie

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który znalazł się pod wodą. Na miejsce wyjechały dwa zastępy z JR-G w Lubsku. Strażacy mieli ze sobą łódź, z której szukali Marka. Przeczesywanie miejsca, w którym świadkowie ostatni raz go widzieli, nie przyniosło rezultatów. Strażacy wezwali na pomoc kolegów ze specjalistycznej grupy wodno-ratunkowej, w której skład wschodzą strażacy z Zielonej Góry i Nowej Soli. Po trzech godzinach nurkowie znaleźli i wydobyli ciało Marka na brzeg. Nie przeprowadzono reanimacji. Lekarz zdecydował o odstąpienia od czynności ratunkowych.

Był dobrym bratem

Marek miał trzy siostry. Cztery lata temu zmarł jego tata.

– Można było na nim polegać. Lubił porobić coś koło domu. Chętnie mi pomagał – wspomina Agnieszka, starsza siostra Marka. – Był wesołym chłopakiem. Lubił się z nami podroczyć. Jak to brat. Miał bardzo radosne usposobienie. Czasem mu też doradzałam. Każdy z nas ma różne rozterki, czy miłosne, czy życiowe. Będę za nim bardzo tęsknić – dodaje siostra.

Napisz komentarz »