REKLAMA

Wasze sprawy

Wróciła odra i gruźlica

Opublikowano 09 sierpnia 2019, autor: jb

Odra do Żar wróciła po 10 latach przerwy. Rośnie też liczba zachorowań na gruźlicę w powiecie żarskim i żagańskim.

Tylko w tym roku w Żarach zanotowano trzy przypadki zachorowań na odrę.

– Tej choroby nie było u nas bardzo długo. Ostatni przypadek mieliśmy w 2009 roku. To są zachorowania Polaków, którzy zarazili się od obywateli zza wschodniej granicy – mówi Wiesława Kochut, kierownik sekcji epidemiologicznej w żarskim Sanepidzie. I zastrzega, że stacja nie posiada danych na temat zachorowalności cudzoziemców.

– Zaczęło się od osoby, która zaraziła się u nas, w pracy, od obywateli Ukrainy. Tak się złożyło, że sama wyjechała do pracy za granicę i tam trafiła już w bardzo ciężkim stanie do szpitala. Przez to, że nie była szczepiona, konieczna była nawet intubacja i pobyt na oddziale intensywnej opieki medycznej. Po powrocie do kraju, okazało się, że zaraził się także partner tej osoby. Trzecia chora osoba to manager firmy, który w pracy odpowiedzialny jest za kontakt z klientami zza wschodniej granicy. Zachorował po powrocie do kraju. W przypadku tych dwóch osób, przebieg choroby był łagodny, bo były one zaszczepione. Leczeni byli na oddziale zakaźnym z Zielonej Górze – tłumaczy W. Kochut.

Na terenie powiatu żagańskiego zachorowań na odrę do tej pory nie zanotowano.

Zarażeni w pracy

Do naszego regionu powróciła też gruźlica.

– Duży wzrost do 16 zachorowań w skali roku był w 2018 roku. W tym roku mamy zgłoszonych już 7 zachorowań. Mówimy tu o młodych ludziach, którzy również zarazili się od obcokrajowców, przeważnie w pracy. Osoba wyleczona trafia często z powrotem w to samo środowisko, w którym może być osoba prątkująca – mówi W. Kochut.

– Mnie bulwersuje to, że pracodawca nie ma obowiązku zlecania prześwietlenia płuc osoby przy przyjęciu do pracy. Taka profilaktyka już by wystarczyła w diagnostyce. Zachorowanie na gruźlicę może być związane z zażywaniem narkotyków i zachorowaniami na AIDS, choć u nas występuje głównie ta gruźlica zza wschodniej granicy. Ona jest powiązana z tamtejszą słabą służbą zdrowia, brakiem szczepień – mówi lekarz Andrzej Czupryński, specjalista chorób płuc ze 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.

Gruźlica jest już też w powiecie żagańskim.

– W pierwszej połowie roku mamy już zarejestrowane 4 takie przypadki, w całym ubiegłym roku było ich 11 – wymienia Jacek Stępień, powiatowy inspektor sanitarny w Żaganiu. – Gruźlica często określana jest jako choroba społeczna związana ściśle z warunkami życia. Ale dzisiaj chorujący na nią to nie tylko bezdomni, którzy są niedożywieni. Powodem zachorowania może być też kryterium zawodowe, np. jeżeli ktoś pracuje w długotrwałym stresie, je niepełnowartościowe posiłki, nieregularnie, nieobce mu są używki, to jest podatny na takie zachorowania, nawet jak ma tylko 40 lat – mówi J. Stępień.

Rodzice nie chcą szczepić

Lawinowo rośnie za to liczba dzieci, których rodzice nie zgadzają się na obowiązkowe szczepionki.

– Każdego roku mamy w rejestrze od 45 do 80 osób, które nie mają obowiązkowych szczepień. Rodzice najczęściej nie chcą szczepić dzieci na odrę, świnkę i różyczkę. Zdarzają się też sytuacje, gdy dzieci na te choroby przyjmują pierwszą dawkę w wieku 13 miesięcy, a 10-latków rodzice już nie chcą szczepić. Rozmawiamy, edukujemy, ale w tym roku jesteśmy już bardziej stanowczy. Wnioskujemy o nałożenie grzywny. Nie ma to na celu zubożenia rodziców, tylko spowodowanie, żeby zaszczepili dzieci. Jeżeli to zrobią, wniosek o zapłatę jest anulowany – Kochut.

Spory wzrost zachorowań jest też w powiecie żagańskim.

– W 2017 roku mieliśmy 10 dzieci, którym nie były podane różne szczepionki. W 2018 roku, dołączyło do nich 26 dzieci. Tylko w pierwszej połowie obecnego roku mamy 25 kolejnych takich dzieci. Jest to cały czas tendencja wzrostowa – przyznaje J. Stępień. I podkreśla: – Ci, którzy nie szczepią, ryzykują, że dziecko zachoruje, ale stwarzają też zagrożenie dla innych.

Jak rozpoznać gruźlicę?

– Możemy nawet nie wiedzieć, że chorujemy na gruźlicę, dlatego tak ważna jest regularna opieka lekarska – mówi lekarz Andrzej Czupryński.
Gruźlicą zarazimy się najczęściej drogą kropelkową, np. przez kontakt z chorą, kaszlącą osobą. Gruźlica nie ma objawów charakterystycznych. – Powinniśmy się zgłosić do lekarza zawsze, gdy mamy długotrwały kaszel i plujemy krwią, gdy mamy duszność, bóle w klatce piersiowej. Ale objawy są takie same jak większości chorób układu oddechowego: stany podgorączkowe, nocne poty tzw. mokra poduszka, apatia, osłabienie, anemia. Gruźlica poszczególnych narządów może dawać też inne objawy – dodaje.

 

Napisz komentarz »