REKLAMA

Sport

Ten brąz smakuje jak złoto

Opublikowano 02 sierpnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

O brązowym medalu w Mistrzostwach Europy, kontuzji kręgosłupa i zbliżającym się starcie w Mistrzostwach Polski rozmawiamy z najlepszym szprotawskim dyskobolem, Oskarem Stachnikiem.

Regionalna: Mimo, że nie byłeś faworytem Mistrzostw Europy (U23)  w Szwecji, stanąłeś na podium.

O. Stachnik: Przygotowywałem się do nich przez cały rok a tu nagle w czerwcu, na kilkanaście dni przed zawodami  dopadła mnie kontuzja. Uraz kręgosłupa okazał się dość bolesny. W szwedzkiej Gavle dokuczał mi nie tylko fizycznie, co psychicznie. Ciężko myśleć o dobrym rzucie, gdy łupie cię w kręgosłupie. Ale dałem radę. Finałowa rywalizacja z Białorusinem o podium wyzwoliła u mnie adrenalinę. Trochę zapomniałem o kontuzji.

Brązowym medalem w Gavle powiększyłeś swoją bogatą kolekcję trofeów.

Ten brąz smakował jak złoto, bo został zdobyty przy mojej nie najlepszej dyspozycji. Po Mistrzostwach Europy zrobiłem sobie przerwę od rzutów.  Był czas na regenerację i odpoczynek. Wyjazd nad morze i spotkanie z rodziną  w Gorzowie Wlkp. Wróciłem do treningów w poniedziałek, 29 lipca. Myślę, że pod okiem mojego najlepszego mentora, Zygmunta Szwarca szybko dojdę do dyspozycji, aby 23-25 sierpnia wypaść jak najlepiej na Mistrzostwach Polski Seniorów, w Radomiu.

Jakie masz oczekiwania?

Do mistrzostw w Radomiu podchodzę na luzie. Czasami takie podejście też daje fajne efekty. Oczywiście chciałbym stanąć na podium i zgarnąć kolejny krążek, ale nic na siłę. Na pewno brąz w Mistrzostwach Europy stawia mnie w gronie kandydatów do czołówki, więc rywale będą mieli na mnie baczne oko.  To nie jedyne starty tego lata. Przede mną jeszcze Festiwal Rzutów w Cetniewie, w najbliższą sobotę, 3 sierpnia oraz Memoriał Kamili Skolimowskiej, na Stadionie Śląskim w Chorzowie,  14 września.

Napisz komentarz »