REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Zadyma wokół pyłu

Opublikowano 19 lipca 2019, autor: Norbert Królik

Po naszych artykułach i protestach mieszkańców, marszałek województwa lubuskiego wznowiła postępowanie w sprawie udzielenia zgody na spalanie pyłów przez SWISS KRONO w Żarach.

Urząd Marszałkowski w Zielonej Górze uznał, że pyły powstające podczas produkcji płyt to nie jest odpad niebezpieczny, tylko produkt uboczny i zgodził się na ich spalanie przez SWISS KRONO w Żarach w ilości 100 tys. ton rocznie. Decyzja zapadła w grudniu 2018 roku, po konsultacji z Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska.

Podobne firmy ze Szczecinka i Mielca nie dostały od marszałków województw zachodniopomorskiego i podkarpackiego takiej zgody.

Śmierdząca decyzja

Bomba wybuchła, gdy po naszym artykule „Śmierdząca decyzja” poseł Jacek Kurzępa problem spalania niebezpiecznych odpadów poruszył na mównicy sejmowej, oskarżając przy tym Elżbietę Polak, marszałka województwa lubuskiego, że swoimi decyzjami podtruwa mieszkańców Żar. Krzysztof Prucnal, mieszkaniec Żagania, wystosował list otwarty do władz miejskich, wojewódzkich i krajowych, w którym wzywał do zaprzestania trucia mieszkańców naszego regionu.

Spotkanie pod biurem

W piątek (12.07), pod biurem poselskim Jacka Kurzępy przy ul. Paderewskiego w Żarach, odbyło się spotkanie posła z mieszkańcami, którzy zwracali uwagę na bardzo dużą liczbę zachorowań na raka w mieście.

Na spotkaniu pojawili się również przedstawiciele SWISS KRONO.

– Dlaczego chce pan zamknąć nasz zakład? Miałem kilkadziesiąt telefonów zaniepokojonych pracowników, którzy dopytywali, czy nasz zakład będzie zamknięty – dopytywał posła Jarosław Masina, rzecznik prasowy SWISS KRONO.

– Nigdy nie mówiliśmy, że chcemy zamknąć SWISS KRONO. To wasza teoria służąca do tego, żeby pracowników firmy nastawiać przeciwko mieszkańcom. Nam chodzi o to, żeby firma stosowała najlepsze technologie, które ograniczą jej oddziaływanie na zdrowie mieszkańców – ripostował Remigiusz Krajniak z Lubuskiego Alarmu Smogowego.

– Cieszę się z obecności mieszkańców i przedstawicieli firmy na spotkaniu. Przyszliśmy szukać tutaj porozumienia, dlatego proponuję, żebyśmy zawarli pakt ekologiczny. Zorganizuję spotkania u ministra środowiska i ministra zdrowia, na których mieszkańcy będą mogli przedstawić swoje obawy – obiecywał J. Kurzępa.

Poseł mówił również, że będzie zabiegał, aby mieszkańcy Żar zostali objęci specjalnym programem badań przesiewowych.

Sprawdzi decyzję

Do dyskusji włączyła się również Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, która zażądała przeprosin od posła Kurzępy za oskarżenie jej, że swoimi decyzjami podtruwa mieszkańców Żar i jednocześnie wznowiła postępowanie w sprawie wydania decyzji dla SWISS KRONO. W wydanej w grudniu ubiegłego roku decyzji jest pozwolenie na spalanie przez SWISS KRONO pyłów zanieczyszczonych klejami podczas produkcji płyt. WIOŚ twierdzi, że w swoim postanowieniu zgodził się na uznanie za produkt uboczny tylko pyły, które powstają podczas cięcia surowego drewna. Skąd wziął się więc w decyzji rozszerzony zapis? Marszałek twierdzi, że postanowienie WIOŚ zawiera tylko lakoniczną wzmiankę, że podczas jednodniowej kontroli WIOŚ nie stwierdził, żeby pył był zanieczyszczony.

– Jeżeli były jakieś wątpliwości, to urzędnik wydający decyzję mógł do nas zadzwonić i to wyjaśnić, wtedy nie byłoby wzajemnego oskarżania się – mówi Mirosław Ganecki, Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

 Spalają wszystkie pyły

SWISS KRONO nie ukrywa, że w swoich piecach na biomasę spala nie tylko pył drzewny pochodzący z procesów rozdrabniania i sortowania surowca drzewnego, ale również pył z obróbki mechanicznej płyt drewnopochodnych.

– Spalanie pyłu drzewnego w SWISS KRONO ma miejsce w specjalistycznych instalacjach, zupełnie innych niż te, które powszechnie użytkowane są w domkach jednorodzinnych. Taka technologia jest stosowana w zakładach naszej branży nie tylko w Polsce i Europie, ale także na całym świecie. Temperatura spalania wynosi ok. 1.000 stopni C. Instalacje w końcowym procesie oczyszczania podłączone są do elektrofiltra, skutecznie oczyszczającego gazy wylotowe. Cały proces spalania jest na bieżąco monitorowany – zapewnia J. Masina, rzecznik firmy.

Nie zmienią postanowienia

WIOŚ nie zamierza analizować na tym etapie urządzeń, jakie ma do spalania firma SWISS KRONO ani tego, czy spalanie pyłów pochodzących ze szlifowania płyt jest bezpieczne dla mieszkańców, czy nie.

– Wydaliśmy postanowienie, w którym wskazujemy, że za produkt uboczny mogą być uznane tylko wióry z surowego drewna oraz pył drzewny powstający podczas ciecia surowego drewna i tego nie zmieniamy. Pył powstający w procesach szlifowania płyt jest odpadem i jeżeli SWISS KRONO chce go spalać w swoich piecach, musi wykazać, że ma do tego odpowiednie instalacje – mówi M. Ganecki.

Pojechali do Warszawy

W czwartek (18.07) delegacja złożona z posła Jacka Kurzępy, Tadeusza Płóciennika, radnego miejskiego z Żar i Tomasza Czajkowskiego, radnego powiatu żarskiego, spotkała się w Warszawie z Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska oraz dyrektorami z ministerstwa środowiska i przedstawiała sprawę wydania decyzji dla instalacje SWISS KRONO.

– Zapewniam, że sprawa jest na gorącej patelni i nie będzie zamieciona pod dywan. Wszystko toczy się zgodnie z procedurami i temat będzie rozwiązany właściwie – przekonuje T. Płóciennik.

Poseł Kurzępa otrzymał również zapewnienie w Ministerstwie Zdrowia, że w przyszłym roku mogą znaleźć się pieniądze i ruszą badania przesiewowe mieszkańców Żar. Jeden warunek. Władza w przyszłym roku musi zostać u władzy, a wybory już jesienią.

Napisz komentarz »