REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Zanurkował po obrączkę

Opublikowano 12 lipca 2019, autor: Piotr Piotrowski

Małżeństwo z Żagania kąpało się w Kwisie. Silny nurt rzeki zsunął Piotrowi obrączkę z palca. Na ratunek przyszedł kolega – nurek.

Piotr i Małgorzata Panek ze znajomymi wybrali się nad Kwisę w Trzebowie. Weszli do rzeki, pod wodospad.

– Gdy zanurzyłem dłonie, obrączka zsunęła mi się z palca – opowiada Piotr. – Z kolegami próbowaliśmy jej szukać, ale bezskutecznie.

Żona nie uwierzyła Piotrowi, że mógł w taki sposób zgubić obrączkę.

– Myślała, że to żart, ale w końcu stwierdziła, że trzeba uruchomić portale społecznościowe, bo w ludziach siła – dodaje.

Super Bohater nurek

Po apelu na Facebooku, małżeństwu pomógł ich znajomy, Marcel Korkuś, zawodowy płetwonurek. Czekali na niego blisko dwa tygodnie, aż wróci z zagranicy. Gdy Marcel przyjechał, od razu ruszył nad Kwisę. Długo eksplorował okolice wodospadu. Znajdował monety, akcesoria wędkarskie, a nawet zegarek, ale obrączki nie było. Młode małżeństwo już zwątpiło w powodzenie, gdy po kilku godzinach poszukiwań, płetwonurek wynurzył się z rzeki, po czym uścisnął dłoń Piotrowi i powiedział: „Będziecie dalej szczęśliwym małżeństwem”.

– Wyciągnął dłoń i podał mi obrączkę – relacjonuje żaganianin. – Ze szczęścia łzy same napłynęły mi do oczu. Dla Marcela to wielki sukces w takich warunkach znaleźć tak małą rzecz, a dla nas – kolejny piękny dzień w życiu. Moja żona nazwała Marcela „naszym superbohaterem”.

P. Panek zdradza, że gdy tracił już nadzieję na odnalezienie obrączki, szykował plan awaryjny – chciał odnowić przysięgę małżeńską 6 sierpnia, w trzecią rocznicę ślubu, już z nową obrączką.

– Odnaleziona obrączka to dobry znak – kwituje.

Napisz komentarz »