REKLAMA
absolut

Kronika policyjna

Utopił się 24-latek z Bieniowa

Opublikowano 05 lipca 2019, autor: Norbert Królik

Krystian J. (?24 l.) utopił się na żwirowni w Nowogrodzie Bobrzańskim.

– To pechowa woda. Co roku ktoś tutaj się topi – mówią wczasowicze spędzający wakacje w Nowogrodzie.

Do tragedii doszło w sobotę (29.06). Krystian razem ze starszym bratem oraz dwoma kolegami spędzał popołudnie nad żwirownią Fadom w Nowogrodzie. Z ustaleń policji i prokuratury wynika, że nie przebywali na plaży, tylko na oddalonym od niej o kilkadziesiąt metrów brzegu.

– Łowili ryby i spożywali alkohol. W pewnym momencie postanowili przepłynąć na plażę. Krystian J. zanurzył się i już nie wypłynął – mówi prokurator Jakub Majcherek z Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.

Wczoraj (4.06) odbyła się sekcja zwłok.

Wyłowili

– Zgłoszenie mieliśmy o godz. 18.08. Dostaliśmy informację, że na jednym ze zbiorników w Nowogrodzie mężczyzna zniknął pod powierzchnią wody – mówi dyżurny z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej przy ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze.

To właśnie w tej jednostce działa specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego. Strażacy po przybyciu na Fadom zaczęli poszukiwania topielca.

– Szybki wywiad i wskazanie miejsca, gdzie zniknął mężczyzna pod wodą, pozwoliło dwóm nurkom już po 10 minutach wydobyć mężczyznę z wody i przekazać go lekarzom z karetki. Łącznie od zgłoszenia minęło jednak 50 minut – dodaje dyżurny strażak.

Reanimacja

Rozpoczęła się walka o życie Krystiana. Reanimacja trwała ponad godzinę. Wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Śmigłowiec wylądował na parkingu niedaleko plaży. W końcu podjęto decyzję o przetransportowaniu 24-latka do szpitala w Nowej Soli. Około godz. 23 pojawiła się informacja, że Krystian zmarł.

– To jest wyrobisko. W niektórych miejscach jest tu ponad 20 metrów głębokości – mówi jeden z wędkarzy łowiących ryby na Fadomie.

– Ta woda jest bardzo zdradliwa. Są miejsca, że jest bardzo płytko, wody po kolana, a dwa kroki dalej robi się głębia. Ludzie myślą, że jak ktoś się topi, to tak jak na filmach krzyczy i macha rękoma. Tymczasem ludzie topią się po cichu. W tamtym roku utopił się tutaj człowiek blisko plaży i mimo że wokół było mnóstwo ludzi, to tylko jeden chłopak zauważył, że mężczyzna tonie. Nie udało się go uratować – dodaje jeden z wczasowiczów.

Po alkoholu nie wchodź do wody

W czasie, gdy doszło do tragedii, na kąpielisku nie było żadnego ratownika, bo ratownicy na Fadomie pracę rozpoczęli dopiero od poniedziałku, 1 lipca.

– Apeluję, żeby absolutnie nie kąpać się w miejscach niedozwolonych i nie wchodzić do wody po alkoholu – mówi podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik policji w Zielonej Górze.

W miejscu, gdzie utonął Krystian, głębokość żwirowni dochodziła do 6 metrów.

Napisz komentarz »