REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Sebastian w Futrze z misia

Opublikowano 28 czerwca 2019, autor: mk

Sebastian Jarmolski to żaranin, który realizuje swoje marzenia. Jest DJ-em, producentem, managerem i aktorem.

Sebastian Jarmolski (49 l.), znany również jako DJ Lord, pochodzi z Żar. W 2007 roku wyjechał do Warszawy i zaczął robić karierę w show biznesie. Jest DJ-em, producentem i aktorem. Najnowszym filmem, w jakim będziemy go mogli zobaczyć, jest „Futro z misia”. Gra w nim ze swoim przyjacielem, a zarazem reżyserem filmu, Michałem Milowiczem. Scenariusz do „Futra z misia” napisał Olaf Lubaszenko.

Sebastiana Jarmolskiego do tej pory na ekranie można było oglądać w polskim filmie „Sęp”, u boku takich aktorów jak Michał Żebrowski i Anna Przybylska, a także w popularnym serialu detektywistycznym „Malanowski i partnerzy”.

 

Gra ze Sławomirem

– W filmie „Futro z misia” zagram epizod, ale będzie na tyle poważny, że każdy bez problemu mnie rozpozna – mówi Sebastian.

W „Futrze z misia” grają aktorzy z kultowego polskiego filmu z końca lat 90. „Chłopaki nie płaczą”. Do kin trafi jesienią.

– W tej produkcji bierze udział 26 osób z tamtej ekipy. Ale to nie jest kontynuacja „Chłopaki nie płaczą”. To niezależna i niepowiązana z tamtą historia. To będzie po prostu dobra polska komedia w stylu lat 90. – wyjaśnia Sebastian i zastrzega, że więcej zdradzić nie może.

Zdjęcia do filmu potrwają do połowy lipca. Film jest kręcony w Zakopanem, Warszawie.

– Kilka scen nagramy też w Szczecinie – dodaje aktor z Żar.

W „Futrze z misia” wystąpi też gwiazda disco polo, Sławomir, który wcieli się w rolę romantyka. A u jego boku – znana z hollywoodzkich produkcji Izabella Miko.

– Sławomira poznałem 5 lat temu na festiwalu – wspomina Sebastian. – Nie był jeszcze wtedy sławny. To bardzo miły i pracowity chłopak z dużym dystansem do siebie. Cieszę się, że możemy razem pracować na planie – dodaje.

 

Muzyka na pierwszym miejscu

Sebastian jest przede wszystkim wziętym DJ-em, producentem muzycznym i managerem.

– Muzyka jest dla mnie na pierwszym miejscu. Jestem managerem Bohdana Łazuki, czuwam nad jego karierą. Wyprodukowałem też niedawno przebój z Tylą Durden, wokalistką, która śpiewała chórki dla Britney Spears – opowiada S. Jarmolski.

Sebastian od lat przyjaźni się z Michałem Milowiczem, który zaprosił go do współpracy przy swoim pierwszym filmie, którego jest reżyserem.

– W „Futrze z misia” spotyka się śmietanka polskich aktorów. Michał Milowicz, Cezary Pazura, Olaf Lubaszenko, Mirosław Zbrojewicz. Do ekipy dołączyła także urocza Izabella Miko czy Sławomir. Cieszę się, że mogę brać w tym udział – nie ukrywa dumy S. Jarmolski.

Aktor odwiedzi Żary już w sierpniu.

– W Żarach mieszka mój syn Bartek. Gdy zakończy się praca nad filmem, przyjadę do niego – zapowiada.

Napisz komentarz »