REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Maciek jest najprzystojniejszy

Opublikowano 28 czerwca 2019, autor: Michalina Kozarowicz

Maciej Szlufik (23 l.) ze Szprotawy został wybrany najprzystojniejszym mężczyzną w Wielkopolsce. Mister ma 186 cm wzrostu, waży 84 kg. Uwielbia sport i jest singlem. Jego konto na Instagramie obserwuje 35 tys. osób.

 Maciej w ścisłym finale pokonał 9 rywali. 22 czerwca podczas gali w Poznaniu otrzymał tytuł Mistera Wielkopolski, Mistera Internautów i Mistera Poznańskiego Prestiżu. Maciej jest na 4 roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego w Szprotawie.

„Gazeta Regionalna”: Skąd pomysł na udział w konkursie?

Maciej Szlufik: Namówiła mnie koleżanka, która również startowała. Zapewniła, że przeżyję fajną przygodę. I tak też się stało. Nigdy wcześniej nie brałem udziału w podobnych konkursach, nie chodziłem na żadnym wybiegu.

Wiążesz z tym przyszłość czy to jednorazowa przygoda?

Oczywiście, że tak. Uświadomiłem sobie, że to jest właśnie mój czas i powinienem to wykorzystać. W następnym roku planuję wystartować w konkursie na Mistera Polski, ponieważ w tej edycji już jest niestety za późno. Jestem zadowolony, ponieważ odzywają się do mnie różne agencje z większych miast. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

Jak zareagowali twoi najbliżsi, gdy powiedziałeś, że startujesz?

Kibicowali mi od samego początku, stwierdzili, że nadaję się do tego. Niektórzy pytali, dlaczego dopiero teraz. Czuję wielkie wsparcie i każdy mi powtarza, że to dopiero początek. Najbliżsi wróżą mi karierę w modelingu. Szczerze mówiąc, po rozmowach ze sponsorami, organizatorami, ludźmi z agencji i również innymi osobami działającymi w modelingu, zacząłem utożsamiać się z myślą, że stać mnie naprawdę na dużo w tej branży.

Czy stosujesz jakaś dietę i jak dbasz o kondycję i wygląd?

Można powiedzieć, że byłem raz na diecie, lecz wytrzymałem tylko 4 tygodnie (śmiech). Wyznaję zasadę – jedz, co chcesz, wyglądaj, jak chcesz. Chodzę na siłownię 2-3 razy w tygodniu. Bardzo lubię basen.

A jak się relaksujesz? Jakie lubisz filmy, muzykę? Jak spędzasz wolny czas?

Może dziwnie to zabrzmi, ale relaksuje mnie aktywność fizyczna. Uwielbiam pójść na siłownię i po prostu się zmęczyć. Gdy podnosi się poziom endorfin w organizmie, od razu poprawia mi się humor i mam ochotę na wszystko. Nie należę do osób, które są non stop zmęczone i tylko by odpoczywały w domowym zaciszu. Co do filmów, uwielbiam komedie. Co do muzyki, nie mam określonego typu, słucham tego, co wpadnie mi w ucho. Wolny czas spędzam najczęściej ze znajomymi. Teraz uwielbiam weekendowe wyjazdy nad jezioro.

Masz rodzeństwo?

Mam młodszą siostrę Aleksandrę. A moi rodzice to Anna i Tomasz.

Jesteś singlem. Jaka dziewczyna mogłaby zdobyć twoje serce?

Pierwsze pytanie, z którym mam problem. Nie wiem, czy jest sposób, aby zdobyć kogoś serce ot tak. Nigdy nie szukałem miłości na siłę. Ludzie mówią, że sama przyjdzie, lecz wiadomo – czasami, żeby coś mieć, należy samemu po to sięgnąć. Ja wierzę, że najlepsze rzeczy w życiu dzieją się przez przypadek.

Jak oceniasz swoją konkurencję, spodziewałeś się wygranej?

Tak naprawdę każdy z nas miał takie same szanse. Nie mogę powiedzieć, że spodziewałem się wygranej, ponieważ nie jestem narcyzem. Wszystko było możliwe, ponieważ to jury wybierało zwycięzcę. Od bliskich mi osób słyszałem w kółko, że wygram, lecz każdy z finalistów pewnie też wysłuchiwał tego samego od rodziny i znajomych. Nie chciałem się zbytnio nastawiać na to, ponieważ mógłbym się potem rozczarować. Już samo pokazanie się na gali finałowej było dla mnie czymś znaczącym, ponieważ był to mój pierwszy raz, jeżeli chodzi o tego typu imprezy.

Co wygrałeś oprócz tytułów?

Otrzymałem rożnego rodzaju vouchery od sponsorów na łączną sumę 2 tys. zł. Były to voucher na garnitur na miarę, voucher na sesję i wywiad w magazynie „Poznański Prestiż”, zestawy kosmetyków, darmowy nocleg w prestiżowym hotelu w Poznaniu. Patrząc na nasze nagrody, to nie było szału, bo np. Miss Nastolatek otrzymała 15 tys. zł, a główna Miss – auto. Ale mi nie chodziło o nagrody. Liczyło się to, że mogłem się pokazać. I uważam, że największa nagroda to fakt, że zostałem zauważony.

Napisz komentarz »