REKLAMA

Samorząd

Wójt chciał, burmistrz nie pozwoliła

Opublikowano 21 czerwca 2019, autor: bj

– Przykre, że pani burmistrz mogła ulżyć mieszkańcom, ale się na to nie zgodziła – mówi wójt gminy Żary Leszek Mrożek o współpracy z burmistrz Żar Danutą Madej. Wójt nie ukrywa: – Zobaczymy, bo być może jedyną dla nas drogą będzie sąd.

O losy drakońskiej podwyżki ścieków dla mieszkańców Mirostowic Dolnych i Grabika (gm. Żary) pytał podczas sesji Rady Gminy (18.06.) Robert Ratajczyk, radny.

Przypomnijmy. Podwyżkę dla gminy z 8,43 zł do 29 zł za metr sześcienny ścieków w Grabiku i Mirostowicach Dolnych ustalił od lipca 2018 r. Zakład Wodociągów i Kanalizacji. I taką też stawkę przedstawił wójtowi i radnym. Gminni urzędnicy nie mogli jej zmienić, więc przesłali ją do zatwierdzenia przez Regionalną Dyrekcję Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie we Wrocławiu (tego wymagają przepisy). Tam jednak została zatwierdzona taryfa na niższym poziomie od proponowanego przez ZWiK, czyli 17,20 zł. Tyle że to i tak dawało dwukrotność dotychczas płaconej przez mieszkańców kwoty. Urząd Gminy odwołał się od tej decyzji do Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie. Te procedury wciąż trwają.

Zgody nie było!

Tymczasem gminie udało się zawrzeć tymczasowe porozumienie ze ZWiK-iem, zgodnie z którym płacić ona będzie do lipca kwotę 17,26 zł za metr sześcienny ścieków. Mieszkańcy płacą po starej cenie, resztę dopłaca urząd.

– W czerwcu odbyło się zwyczajne zgromadzenie wspólników ZWiK. Byłem na nim ja, pani burmistrz, prezes, członkowie rady nadzorczej – wyliczał L. Mrożek.

Wspominał, że sugerował wtedy, żeby wypracowany przez ZWiK zysk za 2018 r. podzielić pomiędzy udziałowców.

– Na nas wypadłoby około pół miliona, dla miasta byłoby to 1 mln 300 tys zł. Te pieniądze poszłyby na pomoc dla naszych mieszkańców, na dopłaty. Ale pani burmistrz na to nie pozwoliła! Ma większościowy głos, więc podjęła uchwałę, że pieniądze pójdą na kapitał zapasowy spółki. Tyle tylko, że ZWiK wart jest już 100 mln zł, a zachomikowana pula to 30 mln zł. Pomimo tego od gminy żąda się kolosalnych pieniędzy – nie ukrywał oburzenia wójt. I dodawał: – A gdy pytałem, ile z tych pieniędzy pójdzie na inwestycje w gminie Żary, nie usłyszałem odpowiedzi. Prosiłem też, żeby pokazali zgodę na wzięcie kredytu na 10 mln zł. Nie mają takiego dokumentu, bo zgody nie było!

Zaproponowali taniej

Tymczasem gmina zaproponowała nową stawkę do zatwierdzenia przez Wody Polskie.

– Wyliczyliśmy, że kwota 10,46zł netto (11,50 zł brutto) jest odpowiednia do kosztów. Wiem, że nie ma do tego woli ani prezesa, ani burmistrz, która mieszkańcom pomóc nie chce – tłumaczył. Chodzi o to, że taryfa zatwierdzana przez Wody Polskie reguluje wysokość opłat dla mieszkańców. ZWiK natomiast, niezależnie od tego, ustala stawkę dla gminy. Na razie na bardzo wyśrubowanym poziomie.

Sprawa będzie tematem spotkania w Urzędzie Gminy 28.06. prezesa centrali Wód Polskich z radnymi reprezentującymi obie miejscowości, przedstawicielami mieszkańców, wójtem, starostą. Będzie też zaproszona D. Madej i Zdzisław Czekalski, prezes ZWiK.

– Przykre jest to, że pani burmistrz mogła ulżyć mieszkańcom, ale się na to nie zgodziła. Najpierw zobaczymy, jak dalej potoczy się sprawa taryfy. Potem być może jedyną dla nas drogą będzie sąd – kończył L. Mrożek.

Napisz komentarz »