REKLAMA

Wasze sprawy

Spółdzielcy obradowali

Opublikowano 21 czerwca 2019, autor: bj

Wybrali nową Radę Nadzorczą i zdecydowali też, ile kto we władzach zarobi.

Walne Zgromadzenie w Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Wieniawskiego 1 w Żarach odbywało się przez 3 kolejne dni (11-13.06.). Spółdzielcy zaczęli od głosowania na kandydatów do Rady Nadzorczej,  która liczy 9 osób. Do wyboru mieli 15 nazwisk. Dotychczas byli to Stanisława Czarna, Przemysław Sułkowski, Danuta Dawidowicz, Leszek Wroczyński, Zbigniew Żychowski, Tadeusz Drozdek, Ewa Kot, Marek Szczepańczyk i Franciszek Bors.

Do nowego składu weszli: D. Dawidowicz, Jerzy Dubisz, Andrzej Kasiński, Lucyna Krępeć,  Piotr Laskowski, Anna Sułkowska, M. Szczepańczyk, Norbert Szeblewski i Jan Zieliński.

Nie na wszystko wystarcza

Sprawozdanie z działalności złożył Stanisław Hałabura, prezes zarządu.

– Spółdzielnia liczy 66 budynków, w tym 65 mieszkalnych, w których jest 2 tys. 547 mieszkań zamieszkałych przez ok. 5 tys. osób. Budynki stoją na 93 działkach o pow. 100 tys. 397 mkw. Najstarsze budynki mają ponad 50 lat, najmłodsze ponad 20. Ich stan techniczny wymaga coraz więcej nakładów. Są one niekiedy niewystarczające w stosunku do potrzeb. Dlatego niektóre z nich będą realizowane w późniejszym terminie – mówił S. Hałabura.

Ile wydali

Ogółem na remonty w 2018 r. spółdzielnia miała 2 mln 11 tys. zł, z czego wydała prawie 1 mln 908 tys. zł. Najwięcej, bo niemal 1 mln 272 tys. zł, poszło na docieplenie ścian budynków  z wymianą parapetów. Wykonanie wewnętrznej instalacji ciepłej wody i cyrkulacji to był wydatek 255 tys. zł.

Na remont balkonów i montaż balustrad spółdzielnia przeznaczyła prawie 62 tys. zł, nieco mniej, bo niespełna 61 tys. zł, poszło na remont dachów i naprawę kominów. Wymiana rur wodnych pochłonęła trochę powyżej 41 tys. zł. Na remont instalacji elektrycznej i instalacji w piwnicy przeznaczono ok. 32 tys. zł, na remont instalacji odgromowej – 27 tys. zł, wymianę okien na klatkach – 22 tys. zł, malowanie klatek – 20 tys. zł, docieplenie cokołów – 14 tys. zł, roboty ogólnobudowlane – 8 tys. zł i remont chodników – 7 tys. zł.

Gdzie strata, gdzie zysk

S. Hałabura mówił też o kosztach bieżących.

– Na centralne ogrzewanie i podgrzanie ciepłej wody spółdzielnia wydała 3 mln 616 tys. zł. W sezonie 2017/2018 udział kosztów ogrzewania w opłatach wyniósł 12 proc. całości kosztów, za to zwroty przekroczyły 40 proc. i wyniosły blisko 1 mln zł – wyliczał S. Hałabura.

Prezes przedstawił też rozliczenie finansowe. Spółdzielnia zanotowała stratę na eksploatacji budynków mieszkalnych w wysokości ponad 136 tys. zł, za to spory zysk na lokalach użytkowych, bo ponad 287 tys. zł. Zysk całościowy wyniósł ponad 180 tys. zł.

– Z tej kwoty 140 tys. zł zostało uwzględnione w planie finansowo-gospodarczym na 2019 r. z przeznaczeniem na budynki mieszkalne, a 40 tys. zł – na remont lokali użytkowych – tłumaczył S. Hałabura.

Są dłużnicy

Spółdzielcy usłyszeli, że zmniejsza się też poziom niedoboru wody.

– Do wartości poniżej 1 proc. W 2015 r. było to 3,76 proc, potem 3,54 proc. – wyliczał prezes.

Są jednak i problemy. Czyli zadłużenia czynszowe.

– Na koniec roku 2018 wynosiły 527 tys. zł. Były niższe niż w 2017 r. o ponad 27 proc. Wzrasta jednak liczba dłużników z wysokim zadłużeniem – relacjonował S. Hałabura. Prezes zaznaczał, że w uzasadnionych przypadkach, zarząd zgadza się na rozłożenie należności na raty. Ci, którzy jednak uporczywie nie płacą, muszą liczyć się z wpisem do BIK, sprawą sądową, komornikiem i zlicytowaniem mieszkania.

Plany na 2019 rok?

– Kontynuujemy prace nad ograniczeniem niedoboru wody, rozwijamy sieć ciepłej wody, pracujemy nad modyfikacją rozliczenia kosztów ciepła. Czekamy na decyzje w sprawie pozyskania tzw. białych certyfikatów, dzięki czemu możemy pozyskać dodatkowe środki – mówił prezes.

Pensja i nagroda dla prezesa

Swoje sprawozdanie złożyła również Stanisława Czarna, przewodnicząca ustępującej Rady Nadzorczej.

– Przez ostatni rok odbyliśmy 8 posiedzeń. Przyjęliśmy 34 uchwały, m.in. zaakceptowanie planu remontów, przyjęcia w poczet członków 20 osób, ustalenia opłaty za podgrzanie zimnej wody w budynkach przy Paderewskiego 20-30 i Wieniawskiego 2-10, obniżenia lub podniesienie funduszu remontowego w poszczególnych budynkach, zmiany wynagrodzenia i przyznania nagrody dla prezesa zarządu – wyliczała S. Czarna.

O śmieciach i kamerach

Mieszkańcy obecni na zebraniu mieli pytania o bardziej prozaiczne sprawy.

– Jestem mieszkanką budynku przy ul. Wieniawskiego 14. Na terenie koło naszego budynku z sąsiadującej z nami „czwórki”, należącej do wspólnoty, grają w piłkę, choć jest zakaz. Hałas i krzyki odbijają się o ściany, tworzą huk – mówiła Janina Ramirez.

– Jest tam rzeczywiście kłopot, bo wspólnota nie chce partycypować w kosztach utrzymania, ale korzysta z naszego terenu. W tej sprawie będziemy dążyć, żeby stworzyć tam teren zielony. Na pewno podporządkujemy się też woli mieszkańców budynku, którzy jednomyślnie podpisali prośbę o likwidację piaskownicy – mówił S. Hałabura.

O ocieplenie pozostałej części budynku przy ul. Paderewskiego pytała pani Leokadia.

– Zrobimy to w tym roku. Dwie części są już zrobione, ale jak będzie trzecia, to już nam tylko szczyty pozostaną. Jest mi trochę przykro, bo sam tam mieszkam – przyznawał S. Hałabura.

Mieszkanka dopytywała jeszcze o okradane piwnice.

– Jedna z tych okradzionych piwnic należała do mnie. Niestety, złodziej nie ma problemu z dotarciem do naszych piwnic, bo zazwyczaj sami otwieramy drzwi przez domofon, nie zawsze wiedząc komu – podkreślał S. Hałabura.

Dzielnicowy wysłucha

Prezes prosił mieszkańców, by bardziej zaangażowali się w tworzenie bezpiecznych stref.

– Moglibyśmy zamontować cztery darmowe kamery – przy ul. 1 Maja, Męczenników Oświęcimskich, Paderewskiego i Kurpińskiego, ale nie ma zgody mieszkańców na ich montaż – dodawał. Przypominał, że o ile ktoś ma sprawy do policji, nie musi fatygować się na komendę. W każdy drugi (w godzinach przedpołudniowych) i czwarty (w godzinach popołudniowych) wtorek miesiąca w biurze spółdzielni dyżuruje dzielnicowy.

– Nie trzeba podawać swoich danych, a można zgłosić sprawy, które nas bolą – podpowiadał prezes.

Mieszkańcy przy okazji dopytywali o wyrzucane gabaryty.

– W poniedziałek, 10.06., minął termin ich odbioru, a już we wtorek, 11.06. pojawiły się nowe. Musimy wszyscy pilnować terminu  ich wywozu, bo choć są odbierane raz na 2 miesiące, to nie wystarcza. Jest też możliwość odpłatnego wywozu za 116 zł za metr sześcienny – informował S. Hałabura.

Franciszek Bielecki, mieszkaniec ul. 17 Lutego, mówił o permanentnie zastawionej przez samochody ulicy Kurpińskiego.

– Taranem trzeba byłoby chyba jechać. Na chodniku też miejsca nie ma – żalił sę.

– Nie wiem, czy Straż Miejska i policja tego nie widzi. Będziemy ich cały czas monitować – odpowiadał S. Hałabura.

Mieszkańcy podejmowali też uchwały – w sprawie przyjęcia sprawozdania zarządu i Rady Nadzorczej, sprawozdania finansowego, udzielenia absolutorium dla zarządu, najwyższego możliwego do zaciągnięcia zobowiązania przez Spółdzielnię (2 mln zł), a także stawek wynagrodzenia dla Rady Nadzorczej (przewodniczący otrzymywać będzie ryczałt w wysokości połowy minimalnego wynagrodzenia, przewodniczący komisji – 40 proc., pozostali – 30 proc.).

Napisz komentarz »