REKLAMA

Wasze sprawy

Skarga za zamkniętymi drzwiami

Opublikowano 17 czerwca 2019, autor: bj

O konflikcie pomiędzy dyrektorką Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Lubsku a nauczycielem radni powiatowi wolą rozmawiać po cichu. Rodzice niepełnosprawnych uczniów mówią, że w ten sposób chcą sprawę zamieść pod dywan.

Łukasz Michałkiewicz, nauczyciel ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Lubsku, złożył skargę na dyrektorkę Elżbietę Maćko. Trafiła do radnych powiatowych z komisji skarg, wniosków i petycji. Debatowali nad nią w poniedziałek, 10.06.

Nauczyciel, który w szkole pracuje od 7 lat, przyznaje, że wcześniej dostawał dodatek motywacyjny i nagrody dyrektora – za zaangażowanie poza lekcjami, prowadzenie uroczystości, facebooka.

– Ale od początku obecnego roku szkolnego, w zasadzie od grudnia 2018 coś zaczęło się psuć. Zwłaszcza po otrzymaniu nagród przeze mnie nagród „Anioła Roku 2018”, „Człowieka roku 2018 Swiss Krono” i wygranych przeze mnie wyborach na sołtysa Lutolu. Niestety, gdy inni mnie docenili, zaczęły się problemy z panią dyrektor – mówi Ł. Michałkiewicz.

W swojej skardze napisał: „non stop jestem szykanowany, poniżany, czuję się mobbingowany, co nie daje mi możliwości w spokoju pracować”. Powodem miały być drobne sprawy – sposób ubierania się czy tatuaż. Ł. Michałkiewicz podkreśla, że sam odchodzi z pracy, ale nie chciałby, żeby innym przytrafiła się podobna historia.

 

Bardzo dobre relacje

E. Maćko w ślad za pismem nauczyciela napisała swoje. Radni, w jej odpowiedzi na skargę, mogli przeczytać, że jest ona sposobem „na (…) oczernienie mojej osoby w oczach przełożonych”, co ma na celu zniesławienie i zdyskredytowanie, a dodatkowo wywołuje zamęt i niepokój wśród nauczycieli”, a także że „nauczyciel (…) uzurpuje sobie prawo do wyłącznego wypowiadania się w imieniu innych nauczycieli w kwestii rzekomego szykanowania, poniżania, zastraszania”.

– Praca nauczyciela była przeze mnie doceniana także finansowo. Relacje między nami określiłabym nawet jako bardzo dobre – zapewnia E. Maćko.

Będzie nowy dyrektor?

Radny Sebastian Górski, przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji, zaproponował utajnienie obrad, podczas których rozpatrywano skargę.

– Jedna ze stron o to poprosiła – argumentował.

Komisja przesłuchała  nauczyciela i dyrektorkę oraz Annę Tokarczuk, pomoc nauczyciela.

– Pracowałam w grupie prowadzonej przez Łukasza. Jestem obecnie na zwolnieniu lekarskim. I do szkoły wracać nie zamierzam – mówi A. Tokarczuk.

Z Ł. Michałkiewiczem na komisję przyszły matki uczniów cierpiących na autyzm. Radni nie chcieli z nimi rozmawiać. Kobiety nie kryły oburzenia.

– Mój Radek nie rozstaje się z klasowym albumem zrobionym przez Łukasza. Gdzieś zasłyszał, że będzie zmiana nauczyciela i jest bardzo niespokojny. A przez te lata pracy z Łukaszem widziałam wielki postęp w jego rozwoju – mówi pani Janina.

– Mój syn, Wojtek, gdy przyszedł do szkoły, to nożyczek w ręku nie umiał utrzymać. A teraz robi piękne prace z plasteliny. Widzę, jak się bardzo rozwinął i wiem, że zawsze mogę do Łukasza zadzwonić, poprosić o pomoc – dodaje pani Aneta.

– Mam syna, który nie mówi. I nie wiem czy kiedykolwiek zacznie. Ale widzę, jak dobry wpływ na jego rozwój ma Łukasz – podkreśla pani Helena i pokazuje filmik z występu chłopaków z okazji Dnia Matki. – Pani wie, jakie to wzruszenie zobaczyć, że nasze dzieci grają na trójkącie czy cymbałkach? – pyta retorycznie.

Dziś, w piątek, 14.06., upływa termin składania ofert w konkursie na dyrektora szkoły.  Komisja skarg i petycji ponownie w tej sprawie ma się spotkać w poniedziałek, 18.06.

Napisz komentarz »