REKLAMA

Wasze sprawy

To jest okradanie ludzi!

Opublikowano 17 czerwca 2019, autor: bj

mówią Jadwiga i Leszek Szuń z Żar. Wybrali się na krótkie zakupy. Za parking zapłacili prawie 100 zł.

Na niewielkie zakupy w sklepie Netto w Żarach wybrali się Jadwiga i Leszek Szuń z Żar.

– Chcieliśmy kupić wodę i kilka drobiazgów. Przy okazji, bo okna zamawialiśmy niedaleko – opowiada pan Leszek.

Wiedział, że kierowca, który choć na chwile chce zostawić auto na parkingu przed marketem, musi wydrukować sobie bilet w parkometrze.

– Czytałem kiedyś artykuł w „Regionalnej” o pani, która o tym nie wiedziała i kazali jej płacić za brak biletu. Ale nie myślałem, że mnie to też spotka, choć bilet za szybę włożyłem – dodaje pan Leszek.

Gdy wrócił z żoną ze sklepu, po kilkunastu minutach, za wycieraczką znalazł mandat. Czyli wezwanie do wpłaty 95 zł za brak ważnego biletu.

– Widziałam tego kontrolera, który go wystawił. Wsiadł szybciutko do samochodu i odjechał – dodaje pani Jadwiga.

Małżeństwo liczyło, że da się to jakoś wyjaśnić. Czekali na parkingu, bo myśleli, że kontroler wróci.

– To wygląda, jakby specjalnie to było robione. Jakby liczyli, że ktoś nie będzie wiedział, jak zainterweniować – denerwuje się L. Szuń.

Postanowili o sprawie poinformować dziennikarza.

– Nie może tak być, że cichaczem wystawia się ludziom mandat. Przecież musiał widzieć, że mieliśmy ten bilet – nie ukrywa irytacji L. Szuń.

Przepraszają i wyjaśnią

O sprawie rozmawiamy z firmą Apcoa Parking, która zarządza sklepowym terenem do parkowania. Historia państwa Szuń nie jest dla nich wielkim zaskoczeniem.

– Przede wszystkim przepraszamy za taką sytuację i wyjaśnimy ją z kontrolerem – zapewnia Jeannette Fudała, manager ds. marketingu.

Zastrzega, że kontrolerzy nie są uprawnieni do rozpatrywania skarg i reklamacji.

– Numer, pod którym można złożyć reklamację, jest na stronie internetowej w zakładce „odwołania”. Z kolei na wezwaniu jest adres mailowy i adres siedziby firmy oraz pełne pouczenie, jak postępować krok po kroku w celu złożenia reklamacji – dodaje J. Fudała.

– Odwołanie na pewno złożymy. Ale straconego czasu i nerwów to nam chyba nikt nie zwróci. Aż się zakupów odechciewa – kończą państwo Szuń.

Napisz komentarz »