REKLAMA
absolut

Polityka

Huzia na Józia!

Opublikowano 31 maja 2019, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawscy radni, Józefa Śliska i Józef Rubacha, zarzucili burmistrzowi łamanie demokracji i osobiste wycieczki. Poszło o kolejny pomysł Mirosława Gąsika na oszczędności w oświacie. Gdy wypowiedzieli swoje zdanie, Gąsik szybko ich zgasił.

Gorąco było na poniedziałkowej sesji Rady Miasta (27.05.). A to za sprawą nowego pomysłu burmistrza Mirosława Gąsika na oszczędności w szprotawskiej oświacie. Gąsik przekonywał, że dzięki nowemu tworowi – Centrum Usług Wspólnych –  gmina zaoszczędzi ok. 43 tys. zł miesięcznie na obsłudze szkół, przedszkoli i innych jednostek podległych.

– Brakuje nam 4 mln zł na oświatę w tym roku – argumentował burmistrz.

Nowa jednostka przejęłaby od szkół i przedszkoli m.in. usługi księgowe, zarządzenie, rozliczanie wynagrodzeń, usługi informatyczne, a także obsługę zamówień i zakupów. Pracę straciłoby sześć osób, z czego trzy osoby nabędą prawa emerytalne. Nie wszyscy radni uwierzyli w te zapewniania.

 

Pana nie będziemy słuchać

Radny i były burmistrz Józef Rubacha przyznał, że w poprzednich latach była podobna jednostka – Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół – i wcale nie pomniejszało to kosztów.

– Ta centralizacja obsługi szkół i przedszkoli nie przyniesie dobrych rezultatów. Jestem zdecydowanie przeciwny. Koszty nie będą redukowane, bo jak utworzymy Centrum, to pewnie  będzie nowy dyrektor i pracownicy – przestrzegał radny Rubacha.

– Wybaczy pan, ale pana rad nie będziemy słuchać – odparł burmistrz.

– Proszę się zastanowić, czy jest nam to potrzebne – nalegała radna Józefa Śliska. – Była już taka praktyka u nas, że fundusz socjalny nie znajdował się w szkołach czy przedszkolach, tylko w Zespole Ekonomiczno-Administracyjnym. Co się działo z tymi pieniędzmi, nie będę mówiła, ale było źle. Gdy pieniądze na ten cel trafią do Centrum, nauczyciele będą mogli się pożegnać z funduszem. A przecież służy on najbiedniejszym, najmniej zarabiającym. Już to przerabialiśmy. Były nadużycia w tym zakresie.

– Znowu pani radna zadziwia mnie lekkością rzucania oskarżeń. Proszę się pohamować – pouczał burmistrz.

 

Osobiste wycieczki

Te słowa mocno zdenerwowały zarówno Rubachę, jak i Śliską.

– Niech pan sobie daruje takie osobiste wycieczki, panie burmistrzu. Pan może mnie nie słuchać, ale póki co, mamy demokrację! – ripostował Rubacha. –  Proszę powstrzymać się od takich słów. Moje zdanie jest takie i nikt mi głosu nie zabierze.

– Pan, panie burmistrzu, kolejny raz do mnie startuje – zarzuciła J. Śliska. – Ja jestem radną i mam prawo głosu, bo taka jest demokracja. Najpierw się pan czepia pana Rubachy, teraz jego imienniczki. Dawaj, pojedziemy po Józkach! Ja sobie wypraszam!

 

 Koalicjanci też z wątpliwościami

Ale pomysł burmistrza nie spodobał również radnym z koalicji Gąsika. Wątpliwości miał radny Stefan Gołek.

– Stoję przed problemem. Uważam, że oszczędności w gminie to cel nadrzędny, ale mieliśmy już Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół, a ja miałem z nim, jako dyrektor szkoły, przykre doświadczenia – oznajmił. – Pojawia się wiele wątpliwości. Czy to Centrum będzie samodzielnie podejmować decyzje administracyjne, pod jakim kątem będzie oceniać jednostki oświatowe? Przecież od tego jest kuratorium i organ prowadzący. Ile zaoszczędzimy na centralizacji tych usług?

– Ja mam dziś dyskomfort, dlatego wstrzymam się od głosu – zadeklarował radny Ireneusz Ganczar.

Po dziesięciominutowej przerwie i długim wykładzie naczelniczki wydziału oświaty, Doroty Grzeszczak, radni z koalicji przegłosowali utworzenie CUW. Czas pokaże, czy pomysł burmistrza faktycznie da wymierne oszczędności i ile pracownicy szkół na tym stracą, a ile zyskają.

Napisz komentarz »