REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kocha taniec

Opublikowano 24 maja 2019, autor: Piotr Piotrowski

Julia Żołyńska, podopieczna Artura i Sandry Niezgody, awansowała do Mistrzostw Europy w tańcu break dance, electric boogie i hip-hop.

12-letnia Julia z Bukowiny Bobrzańskiej (gm. Żagań) na co dzień tańczy w sekcji Centrum Kultury w Żaganiu i Akademii Tańca Niezgoda Dance Studio pod okiem instruktorów Artura i Sandry Niezgody.

Julia od piątego roku życia spełnia swoje marzenia. Rodzice ją wspierają i towarzyszą jej w każdych zawodach.

– Zaczęło się od robienia gwiazd i fikołków na deptaku na ul. Warszawskiej w Żaganiu – wspomina jej ojciec, Marcin Żołyński. – Julka nie potrafiła normalnie przejść ulicą. Ciągle ją nosiło, ciągnęło do tańca, wygibasów.

Siedem lat temu zaczęła trenować pod okiem Artura Niezgody. Medale, dyplomy i puchary szybko zapełniły jej pokój.

–  Zaczynałam od tańca towarzyskiego. Mama zabrała mnie na zajęcia hip-hop do pana Artura i tak już zostało. Uwielbiam wszystkie nowoczesne style tańca, ale najbardziej hip-hop  – mówi Julia, uczennica żagańskiej SP nr 1, która kilka dni temu wróciła ze swojej największej przygody – Mistrzostw Europy we włoskim Rimini.

– Rywalizacja była ogromna. W Rimini o medale walczyło blisko 2.400 tancerzy – opowiada 12-latka. – Był ogromny stres, ale gdy wyszłam na parkiet, szybko o nim zapomniałam. To wspaniała przygoda, pasja, a może również pomysł na całe życie. Kto wie.

Jedyna z województwa

W  Rimini największy sukces Julka odniosła w break dance solo, zajmując 10. miejsce. 16. była w rywalizacji w hip-hop (na 128 zawodniczek), 53. – w electric boogie solo, 59. – w solo battles (na 103 startujących).

– Córka ciężko trenuje. Po zajęciach w szkole tańca, ćwiczy godzinami w domu. Zachęca swoje rodzeństwo – pięcioletnią Maję, która też tańczy u pana Niezgody oraz czteroletniego Oliwiera. Kto wie, może też pójdą w jej ślady – dodaje M. Żołyński. – Nasze życie toczy się od weekendu do weekendu. Praktycznie w każdy z nich Julka ma jakieś mistrzostwa czy turniej. W najbliższy weekend, jedziemy 400 km do Moszczyny, na zawody ogólnopolskie w tańcu freestyle.

Za pośrednictwem „Regionalnej” rodzice 12-latki dziękują wszystkim, którzy pomogli sfinansować wyjazd na mistrzostwa do Włoch. Szczególnie Agnieszce Pawlickiej, bez której inicjatywy nie udałoby się uzbierać 2,5 tys. zł na pokrycie kosztów.

– To nie tylko transport, nocleg ale i np. startowe, które potrafi wynosić nawet 500 zł – dodaje Paulina Żołyńska, mama Julki.

Opiekun 12-latki, Artur Niezgoda,ma o niej jak najlepsze zdanie.

– W swoją pracę wkłada dużo serca, jest bardzo ruchliwa i gibka. Niesamowita osobowość. Jest młodziutka, a ma mnóstwo atutów, aby zostać świetną tancerką – zapewnia.

Napisz komentarz »