REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Trzy pokolenia ze sztuką

Opublikowano 24 maja 2019, autor: jb

Zdjęcia, obrazy, rysunki i grafiki można oglądać na wystawie przy Bibliotece Miejskiej w Żaganiu. Autorami prac są mama, jej syn i wnuczka: Maria Teresa, Wojciech i Aleksandra Olejarz.

Obrazy na wystawie zaprezentowała Maria Teresa Olejarz (76 l.). Do swojej pasji, malowania, wróciła na emeryturze. Pracowała jako pracownik biurowy, a potem otworzyła  butik, w którym sprzedawała ubrania własnego projektu pod marką „Maria Teresa”. Butik stał naprzeciw domu handlowego „Rolnik” w Żaganiu.

– Jako dziecko rysowałam wszystkim, czym się dało. Potem wróciłam do tego po latach przy okazji zajęć plastycznych Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Inspiruje mnie wszystko. To taka potrzeba serca, choć próbowałam kiedyś fotografii, szycia i projektowania – wymienia. Pani Maria miała już swoją wystawę indywidualną, a także z sekcją plastyczną UTW.  Po raz pierwszy prace prezentuje w towarzystwie rodziny.

Jej syn Wojciech Olejarz (49 l.) pokazał fotografie. Na co dzień jest nauczycielem wychowania fizycznego w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Żaganiu, stoi na czele Żagańskiego Stowarzyszenia Uśmiech Dziecka, zajmował się teatrem i muzyką, grał na gitarze basowej i perkusji, śpiewa w Chórze Octava. Za największy sukces życiowy uznaje córkę. To właśnie ona wybrała zdjęcia na jego wystawę.

– Swój pierwszy aparat dostałem na komunię i tak zaczęła się ta przygoda. Już jako dziecko miałem ciemnię do wywoływania zdjęć. Najchętniej fotografuję przyrodę, lubię makrofotografie, np. motyli, ale także pejzaże, portrety. Lubię grę świateł podczas zachodu słońca. Córka też dostała aparat na komunię. Oboje chętnie fotografujemy Pieniny – przyznaje W. Olejarz.

Alesksandra Olejarz (24 l.) na wystawie pokazała rysunki i grafiki, choć to nie jedyne jej zainteresowania. Jest absolwentką liceum plastycznego w Zielonej Górze.

– W szkole ćwiczyliśmy wszystkie dziedziny sztuki, malarstwo, rzeźbę, fotografię. W każdej potrafię się odnaleźć. Rysuje na wszystkim. Jedna z prac na wystawie jest zrobiona na kopercie od zdjęcia rentgenowskiego klatki piersiowej, które trzeba zrobić przed wylotem do Chin – zdradza.

A. Olejarz studiowała sinologię (chinoznawstwo) na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pół roku studiowała w Chinach. Obecnie mieszka w Walii, chciałaby co roku przeprowadzać się do innego kraju.

– Nauka języków przychodzi mi łatwo, interesują mnie różne kultury. Pomysł podróżowania zrodził się właśnie, gdy mieszkałam w Chinach. Potem spędziłam miesiąc u koleżanki w Wietnamie. W Walii na początku nie było mi łatwo. Najpierw podjęłam jakąkolwiek pracę, przez miesiąc sprzątałam pokoje hotelowe. Teraz jestem konsultantem telefonicznym towarzystwa ubezpieczeniowego – mówi A. Olejarz.

Napisała także książkę dla dzieci i wykonała ilustracje. Jeszcze nie została wydana.

– Inspiruje mnie wszystko, co mnie otacza. Bardzo lubię kwiatki i owoce, można je zobaczyć na prawie każdej mojej pracy. I nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa – zatrzega.

Wystawę „Trzy pokolenia” można oglądać do końca czerwca, obrazy M. T. Olejarz w czytelni biblioteki będą do podziwiania do końca wakacji.

Napisz komentarz »