REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Wyjaśniają, kto zawinił

Opublikowano 17 maja 2019, autor: Norbert Królik

Agnieszka Ropska, dyrektor SP nr 1 w Żarach, po samobójstwie Zuzi (?12 l.), uczennicy VI klasy, przekonuje, że dziewczynka nie była nękana w szkole. Tymczasem Zuzia skarżyła się, że jest dręczona przez kolegów.

Zuzia odebrała sobie życie w sobotę, 6 kwietnia. Powiesiła się na drzewie w ogrodzie przyjaciółki. Zmarła dwa dni później w szpitalu w Zielonej Górze. Dwa tygodnie wcześniej próbowała popełnić samobójstwo w szkole. Połknęła tabletki. Skarżyła się na to, że jest nękana w szkole. Po tej tragedii do SP nr 1 wkroczyli kontrolerzy z Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wlkp. Ich raport był miażdżący. Wytknęli, że w szkole nie było zapewnione bezpieczeństwo uczniów, a kadra pedagogiczna nie przestrzegała obowiązujących procedur i praw. Mimo to, dyrektorka uważa, że w szkole nic złego się nie dzieje.

– Dzieci czują się w szkole dobrze i bezpiecznie – zapewnia Agnieszka Ropska, dyrektorka SP nr 1 i dodaje: – Mimo tak dużej ilości dzieci dochodzi stosunkowo rzadko do wypadków i są to głównie urazy powstałe na lekcjach wychowania fizycznego.

Dyrektorka przekonuje, że uczennica nie była nękana w szkole.

– Incydenty, kiedy dzieci robią sobie różne przykrości, zdarzają się wszędzie – twierdzi A. Ropska.

Mimo że w szkole panuje „tak dobra i bezpieczna atmosfera” dyrektorka wysłała do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli donos na wychowawczynię Zuzi.

– Pani dyrektor wystąpiła o naganę dla wychowawcy. Sprawa jest świeża. Zawiadomienie wpłynęło do nas w środę, 15.05. Będziemy je analizować – mówi Ewa Rawa, Lubuski Kurator Oświaty i nie wyklucza, że dochodzenie może doprowadzić do ukarania nie tylko wychowawcy, ale również dyrektora.

Zrzuca odpowiedzialność?

O donosie nic nie wiedziała nauczycielka. Dostała od dyrektorki tylko notatkę służbową z zarzutami bez pisma przewodniego i bez daty sporządzenia notatki i została poproszona o odniesienie się do zarzutów.

– To niedopuszczalne, to tak, jakby pani dyrektor chciała zrzucić całą odpowiedzialność na nauczycielkę, a sama się wybielić, odwrócić od siebie uwagę Komisji Dyscyplinarnej. Jako prawnik doradziłem nauczycielce nie odpowiadać na to, bo dyrektorka może wykorzystać jej tłumaczenia do własnej obrony. Jeżeli Komisja Dyscyplinarna zażąda wyjaśnień od wychowawczyni, wtedy takie wyjaśnienia złoży – mówi mec. Kazimierz Pańtak, który będzie reprezentował nauczycielkę przed Komisją Dyscyplinarną dla nauczycieli.

– 10 maja pani dyrektor wezwała mnie do siebie, wręczyła notatkę służbową i poprosiła, żebym się odniosła do treści w niej zawartej. Zarzuciła mi w niej nieetyczne zachowanie w związku z tragiczną śmiercią Zuzi. Chodziło o to, że nie przerwałam strajku. Tylko pani dyrektor nie wspomina, że mimo prowadzonego strajku byłam po tej tragedii cały czas do jej dyspozycji. Spędzałam z nią każdego dnia po 2-3 godziny w związku z tą tragedią. Rozmawiałam z rodzicami Zuzi. To ja zadzwoniłam do nich w poniedziałek, 8 kwietnia i poinformowałam o tragedii dyrektorkę – mówi Barbara Mantyk, wychowawczyni Zuzi.

Ma żal do dyrektorki

– Czuję się, jakby pani dyrektor chciała się moim kosztem teraz wybielić. Tak, jakby całą winę za tragedię chciała zrzucić na mnie. A przecież sama Zuzię uczyła języka polskiego od IV klasy. Miała z nią kontakt niemal codziennie i nigdy nie wnioskowała o skierowanie jej na badania. A ja jako wychowawca opieram się na opiniach i obserwacjach innych nauczycieli. Jeżeli nic mi nie zgłaszali, to nie miałam podstaw, żeby wysyłać Zuzię na dodatkowe badania. Moim zdaniem dyrektor powinien walczyć o nauczyciela, a nie podkładać mu nogę. Ja nie uciekam, jestem w szkole cały czas, a pani dyrektor wysłała zawiadomienie do kuratorium i poszła na zwolnienie. Nie mówię, że święta jestem, ale zrzucanie na mnie całej odpowiedzialności jest nieuczciwe – uważa B. Mantyk.

Śledztwo trwa

Od września ubiegłego roku w SP nr 1, największej żarskiej szkole, nie było psychologa, bo – jak tłumaczyła dyrektorka – nie było chętnych do pracy na tym stanowisku. Od dzisiaj (17.05) w szkole psycholog już będzie.

Od śmierci Zuzi minął już ponad miesiąc. Żarska prokuratura nie zakończyła jeszcze śledztwa w tej sprawie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Napisz komentarz »