REKLAMA

Wasze sprawy

Zwierzęta nie mogą cierpieć

Opublikowano 17 maja 2019, autor: mk

Mówi Jolanta Jureczko, prezes żarskiego stowarzyszenia ochrony zwierząt Aport. Gazeta „Regionalna” towarzyszyła przedstawicielom stowarzyszenia podczas kilku interwencji w środę, 15.05.

Stowarzyszenie walczy o lepszy los zwierząt. Opiekuje się tymi ze schroniska, ale także zabiera je z domów, w których grozi im niebezpieczeństwo. W schronisku wolontariusze zabierają psy na spacery. Pracują nad ich ułożeniem, dzięki czemu te szybciej mogą znaleźć nowe domy. To jednak tylko część pracy stowarzyszenia.

– Kilka razy w tygodniu dorośli członkowie naszego stowarzyszenia jeżdżą na interwencje do zwierząt, które są zaniedbane, źle traktowane, a niestety czasem ich właściciele znęcają się nad nimi w okrutny sposób – mówi Jolanta Jureczko, prezes stowarzyszenia Aport. – Zwracamy ludziom uwagę, tłumaczymy, jednak często spotykamy się z agresją.

Po każdej interwencji, właściciele mają dwa tygodnie na poprawienie warunków życia zwierząt.

– Jeżeli sytuacja jest skrajna, wzywamy policję i odbieramy zwierzę w trybie natychmiastowym. W innych przypadkach, dajemy ludziom czas, a potem wracamy na reinterwencję. Jeżeli nic się nie zmienia, odbieramy zwierzę – tłumaczy J. Jureczko. I zastrzega: – Zwierzęta, którym pomogliśmy, to nie tylko psy i koty. Odbierałam już krowy i konie.

Stowarzyszenie działa na terenie całego powiatu. Wolontariusze kilka razy w tygodniu objeżdżają adresy, które podają im zaniepokojeni losem zwierząt mieszkańcy.

– Przez te lata odebrałam już złym ludziom setki zwierząt. Nie wszystkie dało się uratować. Widziałam psy, u których w otwartych ranach gnieździły się wszy. Niektóre były tak zabiedzone, że nie mogły stać. Inne wcale nie były spuszczane z łańcuchów albo były zamykane w nigdy niesprzątanych kojcach. Żyły we własnych odchodach. Kilka osób otrzymało wyroki. Nie wolno im trzymać zwierząt, zostali skazani na ograniczenie wolności w zawieszeniu na 3 lata – dodaje J. Jureczko.

 

 

Napisz komentarz »