REKLAMA
absolut

Aktualności, Gospodarka, Samorząd

Burmistrz ukryje dług w spółce

Opublikowano 02 maja 2019, autor: Piotr Piotrowski

Cwany księgowy z tego burmistrza Szprtoawy! Wymyślił, jak pozbyć się 70 mln zł długu gminy za jednym zamachem! Przerzuci go na nową spółkę, na której utworzenie radni zgodzili się na wtorkowej sesji (30.04.).

Burmistrz Mirosław Gąsik wpadł na pomysł. Nowa spółka przejmie zadłużenie gminy, a gmina zawrze z nią umowę, płacąc za obsługę tego zadłużenia, czyli de facto – dając jej pieniądze na spłatę kredytów i pożyczek, zaciągniętych głównie na budowę kanalizacji wartej blisko 100 mln zł. Spółka z o.o. będzie się nazywać „Inwestycje Szprotawskie”. Ma być jednoosobowa. Dzięki przerzuceniu zobowiązań bankowych na spółkę, gmina będzie miała możliwości, aby sięgać po kolejne kredyty.

– Powołanie spółki pozwala nam na ucieczkę od przymusowego programu naprawczego. Jego realizacja trwałaby około 8 lat i oznaczałaby stagnację dla gminy – przekonywał radnych burmistrz Gąsik.

 

Rolowanie długu

Nie wszystkim radnym pomysł burmistrza przypadł do gustu.

– To rolowanie długu – skwitowała radna Bożena Wójcik-Wojtkowiak tuż przed głosowaniem nad uchwałą intencyjną w tej sprawie. – Spółka będzie miała zaledwie 50 tys. zł kapitału zakładowego. Kto będzie prezesem, kto zasiądzie w radzie nadzorczej, ile będzie trwała kadencja? Ukrywanie długu w spółkach komunalnych to zaciemnianie sytuacji finansowej gminy. A długi i tak będą narastać – podkreślała radna, nazywając pomysł burmistrza „kreatywną księgowością”.

– Ryzyko zawsze było. Żaden bank nie udzieli kredytu spółce, która ma 50 tys. zł kapitału zakładowego. Aby mogła funkcjonował, musi dostać od gminy majątek – dodał radny Ireneusz Ganczar. – Ja dziś zagłosuję za tym pomysłem, ale będę się wnikliwie przyglądał, kto będzie w tej spółce.

Burmistrz dodał, że spółka, aby spłacić dług, będzie zarabiała na określonych zadaniach. A będzie ich miała cztery: pozyskiwanie inwestorów do szprotawskiej strefy przemysłowej, promocję gminy, rozwój budownictwa socjalnego i komunalnego, a także zaopatrywanie gminy w instalacje czerpiące energię ze źródeł odnawialnych.

Radna Wójcik-Wojtkowiak wytykała burmistrzowi, że przecież od inwestorów i promocji stworzył „super wydział inwestycji i rozwoju”.

 

Z pustego w próżne

– Jaką mamy gwarancję, że to się uda? Dzisiaj są takie przepisy, jutro inne. A nikt nam nie odpuści ani złotówki! – skwitował radny Stefan Gołek.

– Ta spółka będzie generować koszty! Osoba zarządzają nie będzie miała obowiązku rozliczać się przed nami, będzie robiła, co chce. Sztuka to wiedzieć, skąd wziąć pieniądze, nie przelewając z pustego w próżne – dodała radna Józefa Śliska.

Radny i były burmistrz Józef Rubacha zaproponował, aby dług przejęła jedna z istniejących już spółek gminnych – Szprotawskie Wodociągi i Kanalizacje lub Zarząd Nieruchomościami „Chrobry”.

– Po co tworzyć nową spółkę i generować koszty? Prezesowi trzeba będzie zapłacić z 10 tys. zł miesięcznie, członkom rady nadzorczej po 1.500 zł – skwitował.

Gąsik tłumaczył, że to na razie uchwała intencyjna.

– Spółka SzWiK odpada, bo ma unijne dotacje i spłaca zobowiązania. To bank zadecyduje, czy lepsza będzie spółka Chrobry, czy trzeba będzie stworzyć nową. Państwo dziś wyrażacie zgodę na operację, aby oddłużyć gminę i normalnie funkcjonować.

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »