REKLAMA

Sport

Czarni lepsi od Promienia

Opublikowano 02 maja 2019, autor: Piotr Piotrowski

Po zwycięstwie nad Promieniem Żary 1:0, Czarni Żagań są bliżej awansu do IV ligi. W sobotnich (27.04.) derbach „Regionalnej” wygrali zasłużenie. Goście mogli zremisować, ale po ich akcji w końcówce meczu, piłka trafiła w poprzeczkę.

Mecz drugiej i trzeciej drużyny klasy okręgowej przyciągnął na trybuny blisko tysiąc kibiców. Stawka ogromna, bo wygrana mocno przybliżała do awansu do IV ligi. A awansują tylko dwie pierwsze drużyny z tabeli. Wiosną Czarni grają wyśmienicie, wygrali wszystkie sześć spotkań, strzelając aż 27 goli. Z kolei Promień potknął się w Iłowej, wygrywając pięć spotkań. 

W sobotnim meczu (27.04.) piłkarze obu drużyn grali twardo, co chwilę sędzia ucinał dyskusje, odgwizdywał faule i sięgał po żółte kartki. W 17. minucie błąd Daniela Witczaka mógł kosztować Czarnych utratę bramki. Z piłką na bramkę pognał Jakub Nowak, ale w ostatniej chwili obrońca żaganian naprawił błąd, blokując piłkę po strzale zawodnika Promienia. Siedem minut później Tomasz Kowalczyk popisał się ładną interwencją, po strzale Tomasza Urbana. W 29. minucie Czarni mogli objąć prowadzenie. Marcin Jankowski minął jak tyczki żarskich obrońców, wpadł w pole karne i wyłożył piłkę Urbanowi. Ubiegł go Kowalczyk, parując piłkę. Do wybitej futbolówki doszedł Krystian Chruścicki, który „szczupakiem” próbował umieścić piłkę w siatce. Piłka o centymetry minęła słupek. Po chwili Chruścicki znowu zagroził bramce, ale bramkarz Promienia był na posterunku. Tuż przed przerwą, w podbramkowym zamieszaniu, Kowalczyka próbował zaskoczyć Krzysztof Adamczyk, ale bezskutecznie.

 

Kowalczyk szoł

Tuż po przerwie okazję na gola miał Promień, ale uderzenie Nowaka w ładnym stylu obronił Łukasz Kulik. Żagański obrońca był czujny również przy strzale Piotra Czarnoty chwilę później. W 55. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Chruścickiego, piłkę z pola karnego wybili żarscy obrońcy, doszedł do niej Oktawian Horodyski. Uderzenie obrońcy Czarnych obronił Kowalczyk. Ostatnie dwadzieścia minut spotkania to oblężenie bramki żaran. Czarni powinni prowadzić już w 71. minucie, ale piłkę po strzale Dariusza Łojko sparował kapitalnie broniący Kowalczyk, a po chwili uderzenie Adamczyka z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Promienia. Trzy minuty później, po strzale Łukasza Kowalskiego, z rzutu wolnego, piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 80. minucie Czarni w końcu dopięli swego, za sprawą najlepszego w ich szeregach tego dnia K. Chruścickiego. Pomocnik żaganian oddał kapitalny strzał z rzutu wolnego, z ok. 20 metrów. Piłka poszybowała w samo okienko, ku uciesze licznych kibiców Czarnych. Losy spotkania mógł odwrócić Dariusz Piechowiak, w końcówce meczu. Piłka po jego strzale w 87. minucie otarła się o poprzeczkę. W ostatnich sekundach szansę miał jeszcze Marek Wolak, ale jego strzał na raty obronił Kulik.

Sebastian Horodyski, trener Czarnych Żagań:

– Mecz walki, jedna bramka zadecydowała o losach całego spotkania. Mieliśmy więcej sytuacji, ale Promień dobrze się bronił i miał w swoich szeregach dobrze dysponowanego bramkarza. Wykorzystaliśmy jedną szansę, cieszymy się bardzo, bo używając sloganu piłkarskiego, był to mecz „za sześć punktów”, z drużyną, która również walczy o awans.

Grzegorz Tychowski, trener Promienia Żary:

– Mecz był typowo na remis, my też sobie stworzyliśmy sytuacje, szczególnie w końcówce. Taka jest piłka. Spotkanie twarde, obfitujące w faule, tak jak to w derbach bywa. Gratulacje dla zwycięzców. Po tej przegranej, mamy już sześć punktów straty do Czarnych i drugiego miejsca. Aby awansować, w ostatnich 8 meczach sezonu musimy liczyć na potknięcia rywali i sami wygrać wszystkie spotkania do końca. Jesteśmy w ciężkiej sytuacji, ale gramy do końca.

UKS Czarni Żagań – Promień Żary 1:0 (0:0)

bramkę zdobył Chruścicki w 80. minucie

UKS Czarni: Kulik – O. Horodyski, Kowalski (od 87. min Drozd), Adamczyk – Witczak, J. Szkarapat, Ciepielowski, Kuleczka (od 90. min Mastalerz), Chruścicki (od 83. min Wójcik) – Urban, Jankowski

Promień: Kowalczyk – Homik (od 75. min Czyżyk), Krukowski, Suski, Wiliński, Danielewski (od 60. min Femlak), Frankovych, Piechowiak, Czarnota, Nowak – Wolak

żółte kartki: Kowalski, Horodyski, Chruścicki, Witczak, Wiliński, Jankowski

Napisz komentarz »