REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Idą na noże

Opublikowano 02 maja 2019, autor: Norbert Królik

Ubliżanie, odbieranie głosu, wzajemne pretensje o wszystko to codzienność w żarskiej Radzie Miasta.

Takiej Rady w Żarach jeszcze nie było. Zamiast dyskusji nad sprawami ważnymi dla miasta, radni zajmują się wzajemnymi oskarżeniami, donoszą na siebie nawzajem, obrażają się i wyłączają mikrofony.

– Pani Majeryk jest taką samą radną jak ja i nie pozwolę, żeby mnie uciszała czy odbierała głos, jak się wypowiadam w sprawach miasta albo mieszkańców – oburza się Piotr Czerwiński, radny SLD.

Spór między radnymi Haliną Majeryk i Piotrem Czerwińskim wybuchł na komisji mienia komunalnego, gdy omawiana była sprawa zwiększenia pieniędzy na monitoring przy osiedlu Zawiszy Czarnego. Radny Czerwiński nie krył oburzenia wydawaniem przez urzędników pół miliona złotych na ten cel.

Broniła kolegi

Krytyka inwestycji przez Czerwińskiego nie spodobała się H. Majeryk, tym bardziej że P. Czerwiński wskazał imiennie, że inwestycja to pomył Mariana Popławskiego, przewodniczącego Rady Miasta, który mieszka na osiedlu Zawiszy Czarnego i jest kolegą z klubu H. Majeryk. Próbowała odebrać głos na komisji P. Czerwińskiemu, ale tylko go tym rozsierdziła.

– Głos to pani może sobie odbierać w domu – odburknął P. Czerwiński.

Radna Majeryk postanowiła, że nie odpuści Czerwińskiemu i przygotowała oficjalną skargę na niego do M. Popławskiego, którą odczytała na sesji.

Chcą przeprosin

Urażeni poczuli się również radni PiS, których oburzyły słowa Aleksandra Słowikowskiego, radnego Forum Samorządowego, wypowiedziane na sesji podczas dyskusji na temat zamku.

– Jak tego słucham, to rzygać mi się chce – powiedział A. Słowikowski i dodatkowo zarzucił radnej Joannie Werstler-Wojtaszek, że kłamie. Radni PiS wystosowali specjalne stanowisko, w którym wzywają A. Słowikowskiego do przeprosin.

– Nie będę nikogo przepraszał – skwitował A. Słowikowski.

Specjaliści

W podgrzewaniu atmosfery na sesji wyspecjalizował się radny Łukasz Matyjasek, który kilkukrotnie pouczał pozostałych radnych i wzywał ich m.in. żeby spojrzeli w lustro i odpowiedzieli sobie na pytanie, czy są uczciwi choćby w temacie płacenia za odpady.

M. Popławski, jako przewodniczący, lubuje się natomiast w wyłączaniu mikrofonu innym radnym podczas ich wypowiedzi i utrudnianiu zabierania głosu przez mieszkańców, nawet gdy zgłoszą się do niego przed sesją.

Jednym słowem – niech ludzie wiedzą, kto tu rządzi i dzieli!

Napisz komentarz »