REKLAMA

Sport

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Opublikowano 26 kwietnia 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Budowlani Lubsko nie strzelili ani jednego gola w wyjazdowym meczu z Pogonią Przyborów. Gospodarze nie mieli problemów z pokonaniem rywala.

Gospodarze otworzyli wynik jeszcze w pierwszej połowie, a w końcówce przypieczętowali zwycięstwo.

Początek spotkania był jeszcze wyrównany. Sporo działo się pod obiema bramkami. Pogoń atakowała głównie za sprawą Pawła Otulaka i Dawida Marciniaka. Pierwszy z nich groźnie uderzył z dystansu, ale dobrze spisał się bramkarz z Lubska. Goście najlepszą okazję wypracowali w 18. minucie. Podopieczni trenera Rafała Galasa stracili piłkę na połowie Budowlanych, a ci wyszli z kontrą. Szybko przedostali się pod pole karne miejscowych. Piłka trafiła pod nogi Tymoteusza Dynowskiego. Ten miał mnóstwo czasu, ale to go chyba zgubiło. Przyjął, poprawił futbolówkę, ale uderzył fatalnie. Niewykorzystane sytuacje często się mszczą. Tak było w tym przypadku. Pogoń odpowiednio zareagowała. Na dośrodkowaną z prawego skrzydła piłkę świetnie nabiegł Dawid Marciniak i precyzyjnym strzałem pokonał Szymona Kondyckiego. Bramka na 1:0 dodała pewności gospodarzom. Kontrolowali mecz, a w końcówce dołożyli jeszcze dwa gole i sprawili sobie świąteczny prezent. Wydaje się, że beniaminek jest już pewny utrzymania i w kolejnych spotkaniach powalczy przynajmniej o utrzymanie wysokiej szóstej pozycji.

Pogoń Przyborów – Budowlani Lubsko 3:0 (1:0).

Bramki: Marciniak 2 (30,88), Huczko (75).

Pogoń: Zacharewicz – Bebrys, Uścio, Pojnar, Serafin, Jędraszak (od 46.min Kmiećkowiak), Glapka (od 56.min Huczko), Gabiga, Bugajewski, Otulak (od 79.min Napieralski), Marciniak.

Budowlani: Kondycki – Skrobania, Szymczak, Walczak, Krajewski (od 77.min Baworowski), Bereźnicki (od 46.min Dworczak), Bahyrycz, Kuchta (od 60.min Trziszka), Dynowski, Kozioł (od 82.min Różnicki), Romanowski.

Napisz komentarz »