REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nauczyciele wyszli na ulice

Opublikowano 26 kwietnia 2019, autor: jb

Nauczyciele z powiatu żagańskiego manifestowali na Placu Słowiańskim w Żaganiu (środa, 24.04.).

Zebrało się około 200 nauczycieli i rodziców.

– Chodzi nam nie tylko o pieniądze, ale o prestiż zawodu nauczyciela. Jeśli nauczyciel nie będzie zarabiał więcej, dobrze wiecie, że tego prestiżu miał nie będzie. Teraz zarobki do godnego życia potrzebne są większe – mówiła prezes oddziału ZNP w Żaganiu Zofia Zawadzka. – Szkoły średnie mają trudny czas przed maturami. W niektórych są zaplanowane rady pedagogiczne, a i tak są tu z nami. Zobaczymy, co jeszcze wynegocjują władze związku. Postaramy się wszystko zrobić tak, żebyście nie byli stratni za czas strajku. Jest utworzony fundusz strajkowy i z niego będą przekazywane dla was pieniądze. Nie wiem jeszcze kiedy, ale na pewno do was trafią – zapewniała nauczycieli.

Pracownicy szkół strajkują już trzeci tydzień. Domagają się zmian w całym systemie oświaty, ale też 30-procentowej podwyżki pensji. Związkowcom nie udało się dogadać w trakcie kilkukrotnych negocjacji z rządem. Nie wybierają się także na okrągły stół o oświacie zaplanowany na dziś (piątej, 26.04.) w Warszawie.

Do protestujących przyszli burmistrz Andrzej Katarzyniec i Adam Matwijów, przewodniczący Rady Miasta.

– Ja osobiście życzę wam, żeby cel wasz stał się faktem i żeby spór zakończył się jak najszybciej dla dobra młodzieży, dzieci. Życzę sukcesów w waszym desperackim już działaniu – mówił A. Katarzyniec.

– Jako nauczyciel, były naczelnik wydziału oświaty, sercem was wspieram, bo cel jest bardzo słuszny – dodał A. Matwijów.

– Walczymy o naszą godność i o to, żebyśmy byli szczęśliwi, że możemy wykonywać naszą misję. Szkoły ponadgimnazjalne są w bardzo trudnej sytuacji, bo muszą same podjąć decyzję, czy będą robić rady klasyfikacyjne i wystawiać oceny maturzystom. U mnie nie będą. To jest decyzja nauczycieli, nie moja. Dyrektorzy piszą do mnie pisma o natychmiastowe przerwanie strajku, a to każdy dorosły człowiek sam podejmuje decyzję, czy chce strajkować, czy nie – mówiła Lucyna Grzybowicz, prezes oddziału ZNP w Żarach.

 

Miejcie charakter

Nauczyciele też są już zmęczeni strajkiem.

– Nie ma takich, którzy są szczęśliwi, że są na manifestacji. Wszyscy chcielibyśmy wrócić już do pracy. Wrócić z poczuciem, że się nie poddaliśmy. Ludzie, do cholery, miejcie jakieś charaktery. Mniej się bójcie, mniej się chwiejcie, charaktery ludzie miejcie – mówiła Anna Rybak z LO im. S. Banacha w Żaganiu.

– Zostaliśmy przyparci do ściany. Nauczyciel utracił prestiż i godność. Jestem dumna, że moje przedszkole nadal walczy i że bierzemy udział w wydarzeniach, które przejdą do historii. Jestem zła, że rząd nie zauważa, że dzieci od kilkunastu dni nie chodzą do szkoły – mówiła Elżbieta Rębacz z Przedszkola nr 2 w Żaganiu.

– Decyzję o tym, że zostanę nauczycielem, podjęłam w piątej klasie podstawówki. Przez kolejne lata robiłam wszystko, żeby tak było. Teraz zbliża się czas przejścia na emeryturę. Policzyłam zaświadczenia o ukończonych kursach, mam ich 250. Dowiedziałam się, że moja emerytura wyniesie 1 tys. 350 zł brutto – dodała Romana Błachuta z Przedszkola nr 6 w Żaganiu.

– Chcemy rozmawiać o zdemolowanej polskiej oświacie. My też jesteśmy rodzicami sfrustrowanych dzieci, które trzeci tydzień nie chodzą do szkoły i też musimy zapewnić im opiekę. Walczymy o powrót do szkoły uczniów zamkniętych w domach na indywidualnych nauczaniach. Musimy walczyć do końca, bo inaczej przez następnych kilkanaście lat już nic nie wywalczymy – przekonywał Wojciech Olejarz ze Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Żaganiu.

Napisz komentarz »