REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Spółki przędą coraz gorzej

Opublikowano 26 kwietnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Prezesi żagańskich spółek zdali raport ze swojej działalności. Radni i burmistrz mieli wiele uwag do wyników ich pracy.

Za ubiegły rok Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania i Robót Drogowych wypracowało 365 tys. zł zysku. To o 92 tys. zł mniej niż w 2017 roku. Prezes Barbara Baranowska oznajmiła, że na kapitale zapasowym (przeznaczonym na pokrycie strat finansowych) zostało zaledwie 943 zł.

– Wszystko dlatego, że spółka musiała wypłacić miastu dywidendę w wysokości 1 mln zł. Nie mieliśmy tyle, więc musieliśmy uzupełnić brakującą kwotę z kapitału zapasowego – tłumaczyła radnym na komisji gospodarki (23.04.) prezes MPOiRD.

 

Brudno

Burmistrz Andrzej Katarzyniec wytknął pani prezes, że w przetargu na zakup paliwa, jaki MPOiRD ogłosiło, przegrała inna miejska spółka – Miejski Zakład Komunikacji.

– My liczyliśmy, że jest dobra współpraca między spółkami i MZK wygra przetarg – przyznał Katarzyniec.

– Przegraliśmy przetarg z innym oferentem o 3 tys. 600 zł – wtrącił prezes MZK, Dariusz Frejman.

Wiceburmistrz Sebastian Kulesza wytknął prezes Baranowskiej, że po świętach wielkanocnych w mieście było brudno. Gdy Baranowska odparła, że „w poprzednich latach nie było takich praktyk, aby sprzątać tuż po świętach”, zdenerwował się burmistrz A.  Katarzyniec.

– Nie oglądajmy się do tyłu. Idziemy do przodu – poinstruował. I dorzucił: – Pani prezes, dwa aspekty na koniec – aby był większy zysk i aby było czysto.

 

Stare rury

Z dużo niższym zyskiem  niż w poprzednich latach zakończyła 2018 rok spółka Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje. Wypracowała zaledwie 21,5 tys. zł. Dla porównania, rok wcześniej była to kwota 122 tys. 791 zł.

– Przeraża mnie tak mały zysk – skwitował przewodniczący Rady Miasta, Adam Matwijów.

Prezes Cyprian Maszlong i jego księgowy tłumaczyli, że spółka świadczy usługi dobra podstawowego, dba o stan rur i instalacji wodno-ściekowych i nie nastawia się na zysk, ale na to, aby była ciągłość w dostawie wody. Stąd sporo funduszy idzie na naprawy i wymiany starych rur.

–  Ze względu na to, że Żagań jest podzielony rzeką, musimy zadbać o przesył z jednej na drugą stronę. A stan rur jest bardzo wątpliwy – wyjaśniał C. Maszlong.

 

Nie wybudowali

Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego wypracowało ok. 200 tys. zł zysku. Również mniej niż rok wcześniej (235 tys. zł).

– Zysk jest mniejszy, bo inwestowaliśmy w remonty budynków – tłumaczył prezes ŻTBS-u, Piotr Kowalski. – Nie udało się wybudować kolejnego bloku ze względu na zbyt wysokie ceny wykonawców, dlatego zwróciliśmy miastu pierwszą transzę dofinansowania na ten cel, w wysokości 400 tys. zł.

 

Zarabiają na paliwie

122 tys. zł straty zanotowała spółka Miejski Zakład Komunikacji. To o 160 tys. zł mniej niż rok wcześniej.

– Poprawiliśmy wynik dzięki sprzedaży paliwa na naszej stacji – powiedział prezes D. Frejman. – Ale mamy coraz starszy tabor. Większość autobusów jest wysłużona i ma po milionie przejechanych kilometrów. Planujemy zakupić autobusy od PKS Zielona Góra i wymienić tabor na elektryczny.

Radny Piotr Łoś wytknął Frejmanowi, że stacja paliw mogłaby mieć jeszcze lepsze wyniki finansowe, gdyby nie dziury na placu spółki, na którym się znajduje.

– Ile spółka dołożyła do darmowych kursów? – dociekał radny.

– Ani złotówki. Przez cztery miesiące finansowało je miasto kwotą 120 tys. zł – tłumaczył prezes.

 

Tłuste pensje

Szefowie miejskich spółek mało nie zarabiają. Prezes ŻTBS, Piotr Kowalski, inkasuje około 100 tys. zł rocznie. Na konto Dariusza Frejmana, prezesa MZK, wpływa koło 108 tys. zł rocznie. Na pensję rzędu ok.12 tys. zł miesięcznie mogą liczyć nowi prezesi spółek ŻWiK oraz MPOiRD, Cyprian Maszlong i Barbara Baranowska. A w przeciwieństwie do szefów prywatnych przedsiębiorstw, o wyniki obawiać się nie muszą, bo w razie braków, pieniądze dokłada im miasto.

Napisz komentarz »