REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Związkowcy wycofali pozwy

Opublikowano 19 kwietnia 2019, autor: Norbert Królik

Czy to koniec związków zawodowych w żarskiej Chromie? Trzech pracowników, którzy byli we władzach związku, złożyło wypowiedzenia za porozumieniem stron. A prokuratura sprawdza, kto związkowców nazwał „dupochronami” i narysował męskie genitalia na ich szafkach.

W środę (17.04) w żarskim sądzie w wydziale pracy 6 pracowników Chromy wycofało pozwy przeciwko pracodawcy. W związku z tym sąd umorzył postępowanie i nie obarczył żadnej ze stron kosztami. 

Przypomnijmy, że pracownicy otrzymali wypowiedzenia z pracy, które uznali za bezprawne, bo okazało się, że założyli związki zawodowe i są chronieni przed zwolnieniem. Pozwy z żądaniem przywrócenia do pracy poszły do sądu pracy. Chroma cofnęła wypowiedzenia jeszcze przed rozpoczęciem się spraw sądowych.

– Dogadaliśmy się i wypowiedzenia zostały cofnięte – mówił zaraz po rozprawie Andrzej Nowak, dyrektor w firmie Chroma.

Odchodzą 

Okazuje się jednak, że cały zarząd Solidarności w Chromie złożył wypowiedzenia.

– Trzech założycieli związku złożyło wypowiedzenia i nie ma ich w pracy. Widocznie źle się czuli u nas. Szkoda, bo przez to całe zamieszanie z Solidarnością straciliśmy ludzi, którzy coś potrafili zrobić – mówi Krzysztof Raczkowski, prezes i właściciel Chromy.

Do tej pory władze regionalne Solidarności nie poinformowały Chromy o tym, ilu członków związku jest w firmie.

– Nie mamy zwyczaju informować opinii publicznej, o tym ilu jest członków naszego związku w firmie, a władze Chromy poinformujemy zgodnie z przepisami – mówi Bogusław Motowidełko, przewodniczący zarządu regionalnego Solidarności.

– Termin minął we wtorek (16.04), a my nie mamy żadnej informacji, ilu jest członków związku. Mieliśmy się spotkać z władzami zarządu regionu Solidarności, ale w ostatniej chwili odwołali spotkanie. Mam informacje, że inni pracownicy wypisali się ze związku. Możliwe, że nie ma wystarczającej liczby pracowników, żeby zarejestrować związek – mówi K. Raczkowski. 

Obelgi i zastraszanie

Po powstaniu w Chromie związków zawodowych, część pracowników poczuła się zastraszana. Pojawiły się też obraźliwe rysunki na szafkach tych, którzy zapisali się do związku. Sprawa trafiła do żarskiej prokuratury.

– Pod koniec marca wpłynęły do nas zawiadomienia dotyczące zmuszania pracowników do określonych zachowań. Chodzi o groźby wobec pracowników – informuje Robert Brzeziński, szef żarskiej Prokuratury Rejonowej. Pojawiły się również anonimy skierowane do rodzin pracowników, którzy zapisali się do Solidarności, w których związkowcy zostali nazwani „dupochronami” i „bandą gnoi”. Autorzy anonimu grozili, że zrobią wszystko, żeby pozbyć się związkowców z firmy. Pojawiły się również obraźliwe słowa i rysunki przedstawiające męskie genitalia na szafkach pracowniczych związkowców.

Prokuratura zdecydowała się na wszczęcie dochodzenia. Za przestępstwo tego rodzaju grożą nawet 3 lata więzienia.

– W szatniach nie ma monitoringu, ale po tym incydencie wprowadziliśmy tam zamki na karty magnetyczne. Teraz wiadomo, kto i kiedy wchodzi do szatni – mówi A. Nowak, dyrektor w Chromie.

Poszkodowani nie chcą komentować sprawy.

Napisz komentarz »