REKLAMA

Wasze sprawy

Wilki grasują po wsi

Opublikowano 12 kwietnia 2019, autor: bj

Wilki podchodzą pod domy. Nie uciekają, gdy widzą ludzi. W Przewoźnikach (gm. Trzebiel) zagryzły jelenia.

Obok domów, tuż za płotem, zagryzionego przez wilki jelenia znaleźli (10.04.) mieszkańcy.

– Nad ranem córka słyszała hałas. Zaczął szczekać pies. – mówi właścicielka domu, przy którym widzimy martwego zwierzaka.

– Przez ponad 30 lat byłem myśliwym. Kiedyś, gdy wilk zobaczył człowieka, to od razu uciekał. A teraz my tu co chwila je spotykamy, chodzą po geościeżce, wybiegają na drogę – mówi pan Czesław. I dodaje: – A tu, na drodze, widać ślady walki. I łap wilków. Jeleń się bronił, ale szans nie miał. Wilk potrafi gonić ofiarę i 7 kilometrów. Zwierzyna tego nie wytrzymuje. Tego tu zaatakowały co najmniej dwa. Jeden dusił, drugi chwytał za tył.

Jeszcze w zeszłym roku, w Przewoźnikach, na fermie hodowane były daniele.

– Mieli z 50 sztuk. Ale większość wilki powyduszały. – opowiada pan Czesław.

Po prostu się boją

Ludzie w Przewoźnikach się boją.

– Jest tu coraz mniej saren. Co będzie, jak już wilki nie będą miały na co polować? Wilk może zaatakować dziecko, a i dorosłemu ciężko się obronić – tłumaczy pan Czesław.

Mieszkańcy martwią się, bo nikt nie interesuje się, że wilków jest coraz więcej.

– W rejonie Straszowa rodzina spacerowała po lesie z jamnikiem. Podbiegł wilk, złapał go za kark i porwał – opowiada Dariusz Dyba, radny powiatowy i myśliwy.

Myśliwi podpowiadają, że wilki mogłyby być odławiane i przenoszone w inny rejon kraju. Ale nad tym powinni się pochylić urzędnicy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

– Są odnotowane dwa przypadki ataku na człowieka w rejonie Drezdenka. Myślę, że już należałoby się zastanowić nad jakąś strategią. Trzeba pamiętać, że to gatunek drapieżny, bez naturalnych wrogów. W dodatku nie czuje żadnej presji ze strony człowieka – mówi Jacek Banaszek, łowczy okręgowy.

– Z perspektywy dużych miast, wilki nie wydają się dużym problemem. Ale trzeba byłoby ludzi na wsi zapytać – komentują myśliwi.

– Oni to po prostu chyba czekają na jakąś tragedię. Tylko jak już wilki kogoś zagryzą, to będzie za późno – kwituje pan Czesław.

Napisz komentarz »